Rozpatrując kwestię wymiany wkładki gramofonowej często stajemy przed dylematem co do wyboru przetwornika w jaki będzie wyposażona. Praktycznie na rynku dominują dwa typy MM i MC i właśnie to, który z nich wybierzemy będzie miało duży wpływ na jakość brzmienia jaką uzyskamy po jego instalacji w naszym gramofonie. Różnice wynikające z konstrukcji obu przetworników wymieniłem w pierwszej części tekstu dostępnego pod tym adresem: http://fanalog.pl/article/wymiana-wkladki-mm-na-mc.html. Dzisiaj skupię się na tych, które sprawiają, że wielu potencjalnych użytkowników od razu odrzuca opcję ponownej instalacji wkładki MM w swoim gramofonie.

Zastanówmy się co sprawia, że wkładki z ruchomym magnesem są często traktowane jako zło konieczne ? Wkładki MM (ruchomy magnes) bywają najczęściej instalowane w podstawowych modelach gramofonów. Z tego też względu trochę niezasłużenie przylgnęła do nich etykieta brzmiących o wiele gorzej od swych konkurentów wyposażonych w przetworniki z ruchomą cewką (MC). Oczywiście rozpatrując te kwestię w skali bezwzględnej jest to prawda, ale nie można ich całkowicie przekreślać w roli dobrze brzmiącego składnika gramofonu. Jak wspomniałem powyżej obecnie są montowane w praktycznie każdym budżetowym gramofonie dostępnym na rynku. I niestety jest to czynnik, który niezbyt dobrze wpływa na ich postrzeganie jako dobrej inwestycji podczas wymiany wkładki na nową. Moving Magnet stał się rozpoznawany jako przetwornik, który nie jest w stanie oferować niczego więcej poza podstawą brzmienia a prawdziwą jakość możemy usłyszeć wyłącznie po instalacji wkładki Moving Coil. Oczywiście za taką opinię nie jest odpowiedzialny tylko związek tych wkładek z tanimi gramofonami. Kolejna źle rozumiana cecha to ich standardowe parametry elektryczne, szczególnie te związane z obciążeniem, które zawsze wynosi 47 kiloomów. Niezależnie od producenta, ceny, szlifu igły, czy nawet poziomu wyjściowego impedancja zawsze jest taka sama. Niestety dla większości potencjalnych nabywców taka uniwersalna jednorodność stanowi pewne ograniczenie. Bowiem skoro coś jest uniwersalne z automatu nie posiada cech indywidualnych, które zdaniem wielu stanowią o jakości brzmienia. I trudno się nie zgodzić z tymi, którzy w natłoku informacji o kolejnych wyjątkowo zaprojektowanych, kablach, kolumnach czy podstawkach, dawno się pogubili i dla których o jakości decyduje często właśnie wspomniana marketingowa nagonka. W rzeczywistości owa uniwersalność wynika z kilku czynników spośród których dla nas, użytkowników najważniejszym jest ten dzięki któremu nie musimy wymieniając wkładkę zagłębiać się w fachową literaturę, czy korzystać z pomocy obeznanych z tą materią fachowców. Po prostu wymieniamy wkładkę, podłączamy ją do posiadanego zestawu audio i cieszymy się muzyką. Niestety współczesny rynek audio został silnie skomercjalizowany przez co w większości przypadków o jakości zaczęła decydować cena. A w tym aspekcie wkładki MM nie mają żadnych szans w konkurencji z wkładkami MC. Rozstrzał cenowy pomiędzy nawet najdroższymi modelami MM a tymi z przetwornikiem MC jest tak ogromny, że automatycznie wskazuje zwycięzcę. Tyle, że nie można porównywać tych układów, bowiem ze względów konstrukcyjnych przetworniki MM posiadają większe ograniczenia i nigdy nie dorównają swoim droższym braciom. A jak wypada to porównanie w przypadku wkładek z podobnego pułapu cenowego ?
O tym w kolejnej części cyklu.