Czytelnicy, którzy zapoznali się z treścią pierwszej części tego artykułu wiedzą już, że na gramofonie wyposażonym w ramię obrotowe występuje błąd odczytu zawartości rowka spowodowany różnicą prowadzenia igły w stosunku do ruchu rylca nacinającego matrycę. Wynika ona z faktu, że rylec porusza się po linii prostej, natomiast igła zamocowana na obrotowym ramieniu jest prowadzona po łuku. Błąd odczytu przejawia się wzrostem zniekształceń i degradacją sygnału szczególnie w zakresie wyższych częstotliwości pasma akustycznego. Pierwszą część tekstu zakończyłem przedstawiając nazwiska trzech ludzi, którzy w różnym czasie opublikowali wyniki swoich badań nad ograniczeniem wpływu zjawiska nazywanego "błędem śledzenia" na jakość odtwarzania płyt gramofonowych. Każdy z nich zaproponował własną, optymalną jego zdaniem ścieżkę po której powinna się poruszać igła. Wszystkie trzy metody mają jedną zasadniczą cechę wspólną - igła w czasie odczytu zawartości płyty dwa razy znajduje się w położeniu w którym jest styczna do rowka.

 

Jest to o tyle istotne, bowiem zasadniczo ogranicza zakres w jakim występuje błąd śledzenia. Niezależnie od tego czy skorzystamy z metody Baerwalda, Lofgrena czy Stevensona, maksymalny błąd śledzenia rowka nie przekroczy 2 procent. Ważne jest by zdawać sobie sprawę z faktu, iż taka sytuacja będzie miała miejsce wyłącznie w przypadku prawidłowo przeprowadzonej kalibracji igły (potocznie używamy terminu "kalibracja wkładki"). Wracając do meritum sprawy, sprawdźmy na czym polega metoda kompensacji kąta prowadzenia igły. Wiemy już, że jej głównym elementem jest przesuniecie, a dokładnie obrót osi wkładki z zamontowaną w niej igłą o pewien określony kąt w stosunku do osi wyznaczającej punkt podparcia ramienia i miejsce kontaktu igły z płytą. Warto zapamiętać, że ów kąt nie jest stały i jest zależny od kilku czynników, spośród których najważniejszym jest efektywna długość ramienia. Dla ramion o długości efektywnej mieszczącej się w okolicach dziewięciu cali kąt o jaki obraca się wkładkę zawiera się w granicach pomiędzy 21 a 23 stopnie, w zależności od wybranej metody kalibracji. Im dłuższe jest ramię, tym kąt o jaki należy obrócić wkładkę ulega zmniejszeniu. W przypadku ramion o długości efektywnej wynoszącej 12 cali kąt prowadzenia oscyluje w granicach 17-19 stopni. W tym miejscu uważny czytelnik zwróci pewnie uwagę, że cały czas używam terminu "obrót wkładki" a nie obrót główki ramienia, a przecież to jest tematem tego tekstu. Zwracam na to uwagę ze względu na częste nieporozumienia związane z interpretacją tego parametru. Podane powyżej wartości są związane z kalibracją pod konkretną metodę, do której należy wykonać odpowiednie obliczenia i posiadać szablon umożliwiający jej przeprowadzenie. Natomiast tytułowy offset ramienia jest wartością stałą, ustaloną przez jego producenta i nie podlegająca regulacji.
Więcej na ten temat w trzeciej odsłonie tego cyklu, która pojawi się wkrótce.