Wśród użytkowników gramofonów krążą przeróżne teorie, które mają tłumaczyć zjawiska, sprawiające że dźwięk odtwarzany z płyty nie jest optymalny. Jedną z nich, jest ta iż niektóre płyty brzmią źle z racji zniekształcenia powierzchni rowka spowodowanej jej stopieniem podczas kontaktu z igłą. Ile jest prawdy w takim twierdzeniu, czy rzeczywiście igła podczas kontaktu z powierzchnią płyty może doprowadzić do jej stopienia ? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy rozpocząć od podstaw, które nierozerwalnie są związane z fizyką.
Odczyt zawartości płyty gramofonowej odbywa się na zasadzie przetwarzania ruchu igły poruszającej się w rowku na sygnał elektryczny. Aby doszło do tej konwersji we wkładce gramofonowej, która z fizycznego punktu widzenia jest przetwornikiem elektromechanicznym, musi zostać spełniony podstawowy warunek jakim jest kontakt pomiędzy igłą a powierzchnią płyty. Z lekcji fizyki pamiętamy, że w przypadku kiedy dwa ciała stykają się ze sobą powstaje tarcie. Spośród różnych rodzajów tego zjawiska my skupimy się na tarciu kinetycznym, czyli takim jakie występuje pomiędzy obiektami poruszającymi się względem siebie, bowiem dokładnie taką sytuację mamy w przypadku ruchu igły w rowku płyty. Jedna z podstawowych zasad opisujących zjawisko tarcia kinetycznego mówi, że podczas jego występowania powstaje energia rozpraszana w postaci ciepła. I właśnie w tym miejscu możemy przejść do odpowiedzi na zadane w tytule pytanie. Oczywistym staje się to, że w trakcie kontaktu igły z płytą powstaje tarcie którego znaczna część zostaje zamieniona na ciepło. Glen Ballou w swoim "Podręczniku inżyniera dźwięku" ("Handbook for Sound Engineers", Focal Press, 4-ta edycja) zwraca uwagę na warunki w jakich pracuje igła. Mała powierzchnia styku w połączeniu z proporcjonalnie dużą jak na takie warunki siłą nacisku, oraz wspomnianym powyżej tarciem sprawiają, że w miejscu kontaktu powstaje wysoka temperatura, która może punktowo doprowadzić do topienia powierzchni winylu. Zwraca uwagę, że zjawisko występuje wyłącznie w punkcie styku obydwu powierzchni i tak szybko jak powstaje, równie szybko zanika.
Bazując na tym materiale można stwierdzić, że samo nagrzewanie powierzchni płyty w punkcie styku nie powoduje jej uszkodzenia. I w rzeczywistości tak jest, bowiem energia termiczna skumulowana w strukturze płyty jest ogromna i skutecznie zapobiega trwałym zniekształceniom spowodowanym omawianym zjawiskiem. Taka sytuacja mogła by mieć miejsce wyłącznie w przypadku wstępnego rozgrzania całej powierzchni płyty o kilkadziesiąt stopni. Z oczywistych względów taka sytuacja nie jest możliwa w normalnych warunkach eksploatacji gramofonu.