W poprzednim artykule "Tajniki czarnej płyty - czy igła topi winyl" podjąłem się zadania rozwiązania pewnego tajemniczego zjawiska polegającego na roztapianiu powierzchni płyty gramofonowej przez igłę, które rzekomo występuje w trakcie jej odtwarzania. Okazuje się, że rzeczywiście ma ono miejsce, lecz samo w sobie z racji swej skali w żaden sposób nie wpływa na kondycję płyty. Czy to już wszystko w tym temacie? Czy to oznacza, że w ogóle nie ma zagrożenia związanego z tym zjawiskiem ? Przecież wysoka temperatura w połączeniu z płytą gramofonową nie kojarzy się zbyt przyjemnie.
Okazuje się, że jednak istnieje pewien czynnik, który należy uwzględnić przy rozpatrywaniu wpływu omawianego zjawiska na kondycję płyty. Mowa o… zabrudzeniu powierzchni ! Wyobraźmy sobie sytuację w której na rozgrzanym słońcem asfalcie leży kamyk. W momencie kiedy najedzie na niego samochód zadziała na niego tak dużą siłą, że wprasuje go w asfalt. Podobnie może się zachować igła, która napotykając cząsteczki brudu może je zwyczajnie wprasować w wierzchnią warstwę rozgrzanego chwilowo winylu. W takim przypadku możemy już mówić o fizycznym uszkodzeniu struktury rowka, która może w efekcie zniekształcić sygnał. Tego rodzaju zniekształcenia są słyszalne pod postacią nieprzyjemnego szumu kojarzonego ze smażeniem. Można je częściowo zneutralizować poprzez umycie powierzchni. Jednak część cząsteczek kurzu, która została wprasowana w powierzchnię płyty pozostaje w niej nawet po czyszczeniu. Co więcej, są też takie, które zostały wymyte podczas czyszczenia, ale zdążyły już wytłoczyć swoją sygnaturę w powierzchni płyty pozostawiając w niej uszkodzenia zniekształcające dźwięk.
Podsumowując można stwierdzić, że tytułowe roztapianie powierzchni płyty jest zjawiskiem mogącym rzeczywiście wystąpić, lecz samo w sobie nie stanowi zagrożenia ani dla kondycji płyty, ani igły. Natomiast uwzględniając w nim wspomniany czynnik związany z zanieczyszczeniem powierzchni płyty można wysnuć wniosek, że połączenie tych dwóch elementów może doprowadzić do uszkodzenia powierzchni płyty. Oczywiście nie jest to zjawisko występujące nagminnie, może się pojawić w określonych okolicznościach, lecz warto mieć je na uwadze rozpatrując tytułową kwestię roztapiania powierzchni płyty przez igłę gramofonową.