Taj Mahal rocznik 1942 to żywa legenda. Ten amerykański muzyk w swojej twórczości łączył różne gatunki typu: blues, gospel, bluegrass, amerykański folk, cajun, etniczną muzykę pochodzącą z Hawajów, Afryki i Karaibów. Jego utwory zawsze cechowała lekkość, melodyjność, żarliwość, zdecydowanie odbiegały one od mrocznego, ciężkiego, miejskiego bluesa. Taj Mahal odniósł sukces ponieważ płyty gitarzysty zaczęła kupować hippisowska publiczność. Wspaniała kariera Taj Mahala trwa do dzisiaj. Na płycie „TajMo” połączył siły z innym bluesmanem – Keb’ Mo’. Łączy ich nie tylko umiłowanie do pseudonimów ale przede wszystkim podobne rozumienie muzyki. Keb’ Mo’ (urodzony 1951) jest jednym z tych twórców dzięki którym blues i pokrewne mu gatunki dotarł do pokolenia Nirvany i Pearl Jam. Wspaniały gitarzysta i kompozytor, stawiający na szlachetne melodie, umiar i prostotę, bezbłędnie odnalazł wspólny język ze starszym kolegą. Płyta „TajMo” przynosi zaaranżowany na instrumenty dęte, gitary, perkusję, ukulele, harmonijkę i instrumenty klawiszowe, nieortodoksyjnie brzmiący blues z elementami country, folku a nawet muzyki cajun i popu. Większość kompozycji jest autorstwa Keb’Mo’, ponadto dwa wspólne dzieła: „Don’t Leave Me Here”, „Soul” oraz przeróbki: „Waiting On The World To Change” Johna Mayera i „Squeeze Box” The Who. Album zagrany jest na luzie, bez zadęcia, muzycy autentycznie bawią się swoją muzyką, której pogodny nastrój w płynny sposób udziela się słuchaczowi.

 

 

Płytę CD kupisz na voiceshop.pl


Swoją twórczość oparła na bluesie także grupa Gov’t Mule, jednak uzyskała zupełnie inne rezultaty niż Taj Mahal i Keb’Mo’. Formacja została założona w 1994 roku przez Warrena Haynesa (gitara, wokal) i Allena Woody’ego (bass), do których dołączył perkusista Matt Abts. Dwaj pierwsi znani z The Allman Brothers Band mieli gigantyczne doświadczenie w graniu blues rocka. Gov’t Mule jednak totalnie zaskoczył zarówno krytyków i fanów. Grupę nazwano power trio ponieważ ich muzyka była niesamowicie żywiołowa, ciężka, nowoczesna, brzmiała jak bluesowy nu-metal. Płyty „Gov’t Mule” 1995 oraz „Dose” 1998, wyznaczyły nowe standardy w takim "korzennym" graniu. Niestety w 2000 roku zmarł Allen Woody, ale formacja przetrwała o czym świadczy najnowszy krążek „Revolution Come… Revolution Go”. To co od razu przykuwa uwagę w twórczości grupy to niesamowity ciężar, dźwiękowy atak, przesterowane brzmienie i rozmach muzyki. Warren Haynes i koledzy w niczym się nie ograniczają; ich instrumentalne partie w wielowątkowych, długich kompozycjach są po prostu popisowe, wirtuozerskie. Blues jest tylko punktem wyjścia, potem muzyka ewoluuje w różnych kierunkach, zahaczając nawet o jazzowe i progresywne rejony. Mimo intensywności, kompozycji Gov’t Mule słucha się bez wysiłku, zresztą muzycy zadbali o chwile wytchnienia, np. piękny numer „ Dream’s & Songs”. Okazuje się, że na bazie ogranych schematach bluesa można jeszcze stworzyć świetną, porywającą muzykę, o czym świadczą omawiane albumy.

 

 

 

Płyty CD/LP kupisz na voiceshop.pl