Szum jest niejako "wartością dodaną", która towarzyszy każdemu odsłuchowi płyty winylowej. Jego natura wynika z wielu czynników spośród których część jest bezpośrednio związana z metodą odczytu, część zależy od jakości wkładki, ramienia, gramofonu oraz przedwzmacniacza a niektóre są związane z sama płytą. W poprzednich częściach tekstu zająłem się szumem pochodzącym bezpośrednio z powierzchni płyty. Pierwszą poświęciłem  tym, których nie jesteśmy w stanie wyeliminować: http://fanalog.pl/article/szum-plyty-czesc-1-skad-sie-bierze-.html, druga opisywała te wynikające z czynników na które możemy mieć choc częściowo wpływ: http://fanalog.pl/article/szum-plyty-czesc-2-skad-sie-bierze-.html Dzisiaj zajmę się praktyczną stroną medalu, czyli spróbuję odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule tej części.
Zacznę chronologicznie od igły, która w poprzedniej części była poruszona jako pierwszy czynnik mający wpływ na ilość szumów pochodzących z powierzchni płyty. Ograniczenie ich ilości i sprowadzenie do jak najmniejszego poziomu wiąże się z zastosowaniem wkładki wyposażonej w igłę o jak najbardziej szlachetnym szlifie, czyli takim, który gwarantuje jej optymalne przyleganie do powierzchni rowka. Dokładniej temat poruszyłem w tym tekście: http://fanalog.pl/article/szlify-igiel-gramofonowych-jakosc-odtwarzania.html. Oznacza to, że najwięcej szumu płyty zostanie przekazane korzystając z igieł o szlifie sferycznym. Dużo lepiej spiszą się te o profilu eliptycznym, Shibata i tak dalej. Ta zależność jest niestety bezpośrednio związana z kosztem jaki trzeba ponieść przy zakupie wkładki, bowiem im lepszy szlif igły, tym wkładka jest droższa. Oczywiście taka inwestycja zwróci się nie tylko obnizeniem szumów własnych płyty. Akurat ta kwestia bywa często pomijana podczas podejmowania decyzji o wyborze konkretnego modelu bowiem najistotniejszym czynnkiem jest jakość odczytu zawartości rowka, co przekłada się bezpośrednio na poprawę brzmienia. W parze z jakością igły idzie dodatkowy czynnik odpowiedzialny nie tylko za ilość szumów ale przede wszystkim za trwałość jej oraz nośnika, czyli siła z jaką igła naciska na powierzchnię płyty. W tym przypadku akurat nie powinno być problemów z interpretacja i aplikacją siły nacisku, która zawsze jest wyraźnie zdefiniowana przez producenta wkładki a jej ustawienie nie powinno sprawić nikomu problemu. Na załączonym w linku filmie demonstruję w jaki sposób to wykonać z uzyciem prostej, mechanicznej wagi dołączanej do praktycznie każdego nowego gramofonu: RPM1. Regulacja nacisku wkładki, część 2: Ustawienie siły nacisku

Pora przejść do trzeciej kwestii, która może w dużym stopniu ograniczyć szumy. Chodzi o właściwą konserwację powierzchni płyty a dokładnie o jej czyszczenie. W sprzedaży są dostępne różne akcesoria przeznaczone do tego celu począwszy od przeróżnych ścierek i szczotek, poprzez specjalne masy i substancje, kończąc na urządzeniach myjących płyty za pomocą płynów lub ultradźwięków. Generalna zasada mówi, że jedyna skuteczna metoda na całkowite pozbycie się zanieczyszczeń z powierzchni płyty polega na wyczyszczeniu jej na mokro, czyli za pomocą myjki do płyt. Ma to szczególnie duże znaczenie w kontekście omawiania szumu płyty. W drugiej części cyklu zwróciłem uwagę na rolę jaką w jego zwiększeniu odgrywa brud zalegający na dnie rowka. Niestety wszelkie metody czyszczenia powierzchni za pomocą szczotek czy ścierek są jedynie doraźnym sposobem na usunięcie dużych, widocznych gołym okiem zanieczyszczeń. Na koniec chcę jeszcze zwrócić uwagę na sposób w jaki przechowujemy płyty. W tekście opisującym proces polimeryzacji http://fanalog.pl/article/polimeryzacja-cichy-zabojca-plyt.html zwróciłem uwagę na efekt zwiększenia szumów własnych płyty wywołany przechowywaniem płyt w workach wykonanych z PVC. Z tego względu proponuję wymianę na koperty wykonane z papieru wyłożonego wewnątrz folią HDPE, która nie powoduje takich problemów.
Po przeczytaniu powyższego tekstu można nabrać przekonania, że ograniczenie szumu pochodzącego z powierzchni płyty wiąże się z poważną inwestycją w gramofon. Jest w tym dużo prawdy, bowiem zarówno wkładka wyposażona w igłę o lepszym szlifie jak i myjka do płyt gramofonowych nie należą do urządzeń budżetowych. To właśnie jeden z powodów dla których powstają drogie i zaawansowane
technologicznie konstrukcje gwarantujące uzyskanie możliwie najlepszych parametrów odtwarzania.