Kształt igły we wkładce gramofonowej to temat rzeka. Często pojęcie szlifu bywa niewłaściwie rozumiane i z tego powodu powstają wątpliwości przy wyborze wkładki. Ogólna zasada mówi, że wraz ze spłaszczaniem profilu igły rośnie jakość odtwarzania dźwięku z płyty. Ale o co dokładnie chodzi z tym spłaszczeniem szlifu ? W jakiej płaszczyźnie ? Mówiąc o szlifie (profilu) igły mamy na myśli dwie płaszczyzny. Pierwsza to rzut kiedy patrzymy na nią (a dokładnie na wkładkę) od góry (rys.1) Szlif ma bezpośredni związek z tym w jaki sposób igła styka się z krawędziami wyżłobionego w płycie rowka. Na ilustracji numer dwa przedstawiłem najpopularniejsze szlify igieł. Wśród nich umieściłem dla porównania profil rylca nacinającego wspomniany rowek.

  

W ten sposób możemy sobie zobrazować w jaki sposób powstaje zapis. Jak widać rylec ma ostro zakończone krawędzie co ma bezpośredni związek z rejestracją wysokich częstotliwości - im ostrzej zakończona krawędź, tym więcej wysokich tonów. I właśnie z tego względu producenci wkładek dążą do jak najlepszego odtworzenia profilu rylca nacinającego rowki. Im jest on węższy w poprzek rowka, tym lepiej zostaną odtworzone wysokie częstotliwości. Igła sferyczna zwyczajnie nie będzie w stanie precyzyjnie odczytać sygnału na najwyższych częstotliwościach (rys.3). Lepiej zachowa się taka o profilu eliptycznym, dalej Shibata, SAS, itd…  To pierwsza sprawa.

  

Drugą jest powierzchnia styku z rowkiem. Jak wiadomo wraz ze wzrostem powierzchni styku poprawia się przyczepność. Ta cecha ma duże znaczenie w trakcie odtwarzania zawartości rowka bowiem redukuje ryzyko utraty kontaktu z powierzchnią i potencjalnego wyskoczenia igły z rowka. Oczywiście to zjawisko jest powiązane z rezonansem układu wkładka-ramię (więcej na ten temat pod linkiem: http://fanalog.pl/article/Dopasowanie-wkadki-do-ramienia.html), ale nawet przy własciwym dopasowaniu musimy pamietać o tym, że szczególnie w zakresie wyższych częstotliwości, igła może tracić kontakt z powierzchnią rowka. Mówiąc o powierzchni styku z rowkiem trzeba zmienić płaszczyznę odniesienia i spojrzeć na igłę (wkładkę) od przodu (rys.4) I podobnie jak powyżej, w przypadku szlifu sferycznego powierzchnia styku z rowikiem jest niewielka. Zwiększa się ona wraz ze zmianą prolfilu poprawiając jakość odtwarzania praktycznie w całym zakresie pasma przenoszenia.

     Na koniec wyjaśnię jeszcze jedno nieporozumienie związane z kształtem igły. Czasem spotykam się z twierdzeniem, że jej profil powinien idealnie pokrywać cały przekrój rowka, od góry aż do dna, czyli mieć kształt trójkąta. Teoretycznie byłoby to rozwiązanie idealne, niestety praktycznie na dnie rowka znajduje się najwięcej brudu i mechanicznych zanieczyszczeń, które w przypadku kontaktu z igłą zniekształcają dźwięk dodając do niego koszmarnie brzmiące trzaski. Dodatkowo zwiększył by się szum pochodzący z powierzchni płyty. Właśnie z tego powodu końcówki igieł są zaokrąglane.