Dotarły do nas płyty niezwykle ciekawej młodej kompozytorki, pianistki i skrzypaczki, Poppy Ackroyd. Brytyjka ma na swoim koncie współpracę z Hidden Orchestra, jednak wydaje również solowe płyty, spośród których dwie pierwsze udało się nam sprowadzić.
O ile w Hidden Orchestra jazz jest mocno wyczuwalnym fundamentem, tak w solowych dokonaniach Ackroyd raczej uwydatnia się jej klasyczna edukacja. Instrumentalna muzyka kompozytorki przywołuje na myśl takie nazwiska jak Michael Nyman, Steve Reich, Max Richter, Ólafur Arnalds czy choćby Craig Armstrong. Ackroyd jednak, mimo klasycznego wykształcenia, nie podąża prosto wytartymi ścieżkami. Podczas nagrywania swoich płyt w zasadzie jest samowystarczalna - słychać na nich tylko dwa instrumenty, na których sama gra: fortepian (lub inny instrument klawiszowy) i skrzypce. Proces nagrywania również jest bardzo prosty, odbywa się przy pomocy pojedynczego mikrofonu. Dopiero później kompozytorka poddaje nagranie manipulacji edytorskiej, dodając pogłos, zapętlając czy kopiując jego fragmenty. Wykorzystuje również często niekonwencjonalne techniki dla osiągnięcia pożądanego brzmienia. Uderza w struny fortepianu drewnianymi pobijakami albo gra na nich smyczkiem, nagrywa uderzenia w korpus instrumentu - wszystko to, odpowiednio przetworzone, znajdzie swoje miejsce w jej muzyce. Do tego pojawiają się w niej nagrania spoza studia (na przykład na pierwszej płycie, w utworze "Glass Sea" - odgłosy ptaków) oraz okazjonalnie wiolonczela (gościnnie Su-a Lee).
Sama Ackroyd, w wywiadzie z Jarosławem Kowalem przy okazji koncertu w Polsce w 2016 roku przyznała, że bazuje na emocjach. Są one podstawą wszystkich jej kompozycji. Miała problem aby odnaleźć siebie w muzyce klasycznej, zastanawiała się kogo tak naprawdę gra, gdy mierzy się z klasycznym repertuarem. Teraz, wykonując wyłącznie swoje utwory ma stuprocentowe panowanie nad wypowiedzią. Tak jej pierwszy album, "Escapement" z 2012, jak kolejny, "Feathers" z 2014 roku wypełnione są instrumentalnymi kompozycjami mogącymi służyć jako ścieżka dźwiękowa do filmu o niej samej. I trzeba przyznać, że Ackroyd potrafi opowiadać o sobie w naprawdę piękny sposób.

Płyty LP do kupienia na voiceshop.pl