Tytuł dzisiejszego tekstu brzmi dosyć groźnie i tajemniczo. Polimeryzacja wielu czytelnikom może się kojarzyć z lekcjami chemii. I jest to jak najbardziej właściwe skojarzenie. W skrócie proces polimeryzacji jest reakcją chemiczną polegającą na łączeniu się związków o małej masie czasteczkowej zwanych monomerami w wyniku której powstają polimery. Jak wiadomo winyl (PVC) z którego tłoczone sa płyty jest własnie polimerem. Od razu uspokoję czytelników: nie mam zamiaru opisywać tego procesu w kontekście tłoczenia płyt. Skupię się na mało znanym ale bardzo szkodliwym dla kondycji płyty gramofonowej aspekcie tego procesu, który ma związek z jej przechowywaniem. Dokładnie chodzi o koperty a raczej worki wykonane z folii PVC, w które bywają pakowane płyty przed włożeniem ich w kartonową okładkę. Kiedy dochodzi do kontaktu pomiędzy dwoma powierzchniami wykonanymi z tworzywa sztucznego istnieje ryzyko powstania reakcji chemicznej, która powoduje wiązanie się cząsteczek jednego materiału z drugim. W naszym przypadku na powierzchni płyty pojawiają się matowe plamy lub smugi, których nie można w żaden sposób usunąć. Czasem w zależności od czasu trwania procesu widać je wyraźnie, czasem pojawiają się dopiero po spojrzeniu pod światło. Jego efektem jest znaczne zwiększenie szumów własnych płyty, które dodatkowo nie są stałe na całej powierzchni, bowiem jak wspomniałem powyżej reakcja odbywa się miejscowo w zależności od ułożenia płyty w worku. Powstaniu reakcji sprzyja przede wszystkim długi okres w jakim przechowuje się płytę bez wyjmowania jej z worka. W tym czasie wilgoć uwięziona pomiędzy folią a powierzchnią płyty uruchamia proces polimeryzacji. Skutki działania już opisałem. Jak sobie radzić z tym problemem ? Oczywiście od razu pozbyć się wszystkich wewnetrznych kopert/worków wykonanych z folii PVC. Chodzi dokładnie o worki wykonane z grubej ale miękkiej i przeźroczystej folii, w którą bardzo często pakowano płyty tłoczone w dawnym bloku wschodnim (lub jak kto woli KDL-ach). Najlepszym zamiennikiem jest folia HDPE, czyli wykonana z polietylenu, który praktycznie nie wchodzi w reakcję z winylem a dodatkowo posiada dobre właściwości antystatyczne.
Niestety po dziś dzień zdarzają się sytuacje kiedy używa się folii PVC, jak chociażby reedycja płyt Czesława Niemena, które opakowano właśnie w taki materiał. W zasadzie jeśli nie chcemy wymieniać kopert pamiętajmy o okresowym wyjęciu płyty z koperty i jej "przewietrzeniu". Wystarczy wykonać taką operację raz na rok.