Przewrotnie zacznę  od słów Wisławy Szymborskiej: ,,Duszę  się  miewa. Nikt nie ma jej bez przerwy i na zawsze. Dzień za dniem, rok za rokiem może bez niej minąć. Czasem tylko w zachwytach i lękach dzieciństwa zagnieżdża się  na dłużej. Czasem tylko w zdziwieniu, że jesteśmy starzy. Na  tysiąc naszych rozmów uczestniczy w jednej, a i to niekoniecznie, bo woli milczenie. Kiedy ciało zaczyna nas boleć i boleć, cichcem schodzi z dyżuru. Jest wybredna: niechętnie  widzi nas w tłumie, mierzi ją nasza walka o byle przewagę i terkot interesów. Radość i smutek to nie są dla niej dwa różne uczucia. Tylko w ich połączeniu  jest przy nas obecna. Możemy na nią liczyć, kiedy niczego nie  jesteśmy pewni, a wszystkiego ciekawi. Nie mówi skąd przybywa i kiedy znowu nam zniknie, ale wyraźnie czeka na takie pytania. Wygląda na to, że tak jak ona nam, również i my jesteśmy jej na coś potrzebni”. 

Słuchając  najnowszej płyty Petera Hammilla, jego poetyckich tekstów, teatralnej interpretacji oraz minimalistycznych aranżacji utworów czuję, że artysta  oprowadza nas po swoim wewnętrznym świecie, ukazując  ponadczasowe wartości dla człowieka zaprzyjaźnionego z życiem a  jednocześnie  posiadającego świadomość własnej śmiertelności. Sam gra na wszystkich instrumentach  i śpiewa  partie wokalne. Zapełnił nowy album niejednoznacznymi bohaterami, podążającymi w życiu nie zawsze właściwą drogą. ,,To postacie idące krętymi ścieżkami, kierujące się w stronę  mroku. Nachodzi ich refleksja, ale nie rezygnacja. W trzecim akcie życia pora spojrzeć, skąd się przyszło i dokąd zmierza”.   W 2004 roku Hammill przeszedł ciężki zawał serca. To zasadniczo zmieniło jego nastawienie do życia. Jak sam podkreśla traktuje to zdarzenie jako szczególny znak, coś, co pozwoliło mu docenić  znaczenie normalnej ludzkiej egzystencji, codziennych radości i nieuniknionych przeciwności losu.  W  tych wyciszonych utworach nie odnajdziemy  już dawnego żarliwego buntu i prawie punkowej zajadłości. W ,,What Lies Ahead” dźwięki fortepianu i gitary unoszą się w syntezatorowej, bardzo analogowo  brzmiącej przestrzeni. Charakterystyczna melodeklamacja   osnuta jest wokół znaczenia prawdy w życiu i umiejętności wybaczenia. Nieco kabaretowy ,,Reputation” wykorzystuje  chóralne dopowiedzenia  autorskiej narracji,  uwypuklając  znaczenie każdego słowa. A ważne to słowa - odnoszą się do ulotności sławy i dóbr materialnych w obliczu śmierci. Kojące ,,Anagnorisis” opisuje znaczenie człowieka jako indywidualności.  Gitarowo - chóralny ,,Girl  To  The North Country przywodzi na myśl żeglarskie szanty. Zaśpiewany z dramatycznym zaangażowaniem ,,Torpor” to jeden z najlepszych utworów na płycie, opowiadający o utracie zdolności do  porozumiewania się i umiejętności wyrażania swoich emocji.  Pomimo swoich 70 lat Peter Hammill nadal dla wielu słuchaczy pozostaje postacią kultową. Uczciwie zapracował na swoja reputację  przewodząc od końca lat sześćdziesiątych jednemu z najbardziej niezwykłych zespołów rockowych -  Van Der Graaf Generator. Jako uzdolniony multiinstrumentalista, lecz przede wszystkim niedościgły poeta potrafi ukazać  złożoność ludzkiej natury, zdolność  do pogodzenia się z życiem powoli dobiegającym końca. To jedna z najlepszych płyt artysty, niezwykle  szczera, opowiadająca w pogodny sposób  o sprawach ostatecznych.

 

 

Płytę LP kupisz na voiceshop.pl