Zespół ,,Perfect” to ikona polskiej muzyki rockowej. Założony na przełomie 1977 i 1978 roku przez byłych członków zespołu Breakout – perkusistę Wojciecha Morawskiego i gitarzystę basowego Zdzisława Zawadzkiego, pianistę Pawła Tabakę oraz dwie wokalistki zespołu Alibabki – Ewę Konarzewską oraz Barbarę Trzetrzelewską. Nazwa zespołu pochodziła od wokalistki związanej z grupą Fleetwood Mac – Christine Perfect-McVie. W 1978 do zespołu dołącza Zbigniew Hołdys. Grupa wyrusza w kilkumiesięczną trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Po powrocie z Ameryki zespół opuszczają Morawski, Tabaka oraz obie wokalistki. W 1980 roku wykrystalizowuje się legendarny skład: dochodzi gitarzysta Ryszard Sigitowicz, perkusista Piotr Szkudelski oraz wokalista Grzegorz Markowski. 31 grudnia 1980 nowa odsłona Perfectu debiutuje w warszawskim klubie Stodoła. Rodzi się legenda. W kolejnych latach powstają największe przeboje grupy idealnie oddające nastroje społeczne panujące w tym jakże trudnym dla Polski okresie. Znakomite teksty dla zespołu pisze Bogdan Olewicz. W 1982 roku następują kolejne zmiany personalne w zespole. Z nowym gitarzystą Andrzejem Urnym oraz basistą Andrzejem Nowickim grupa nagrywa drugi album ,,UNU” na którym znajdują się takie perły jak: ,,Autobiografia”, ,,Wyspa, drzewo, zamek” czy ,,Objazdowe nieme kino”. W marcu 1983 roku Zbigniew Hołdys ogłasza decyzję o rozwiazaniu zespołu. Ostatni koncert odbywa się trzy miesiące później na festiwalu w Opolu. Na początku 1987 Janusz Kosiński zaproponował aby Perfect wystąpił z okazji 25-lecia Programu III Polskiego Radia. Spotkanie negocjacyjne odbyło się przy barze w warszawskim Hotelu Europejskim. Zwaśnieni muzycy doszli do porozumiena, pozostało tylko pozyskanie Grzegorza Markowskiego, którego Hołdys haniebnie potraktował podczas ostatniego wyjazdu zespołu do Belina Zachodniego. Zbyszek zrobił to w w typowym dla siebie brawurowym stylu. Po prostu pojechał do Józefowa i... wskoczył do wanny, w której akurat Markowski brał kąpiel. Warunki jakie postawiono organizatorom (ZSMP) to: milion złotych honorarium, hotel dla 50 znajomych i pokrycie kosztów 10 dniowego obozu kondycyjnego dla zespołu w ośrodku wypoczynkowym Państwowych Zakładów Karnych. Niestety sił starczyło tylko na cztery koncerty: trzy stadionowe (1 kwietnia w gdańskiej hali Olivia, 23 maja w katowickim Spodku oraz 12 września na stadionie Dziesięciolecia w Warszawie dla prawie 40 tysięcy osób). Ostatni kameralny koncert odbył się w klubie Akant w Katowicach. Andrzej Nowicki, basista grupy wspominał: ,,(...) po koncercie na Stadionie Dziesięciolecia był jeszcze jeden koncert na Śląsku w małym klubie. I okazało się, że nie było pracy twórczej. Wszystko się posypało na tym koncercie”. W tym roku przypada 30 rocznica stadionowej trasy „Perfect Day” podczas której sprzedawano bilety uprawniające osoby, które je zakupiły do wejścia na koncert Perfectu w ...2000 roku. W 1987 roku komunistyczny ustrój był na krawędzi upadku, w kraju panowała beznadzieja. Nic poza ,,octem" bez kolejki nie można było kupić. Jeśli nie było chleba, potrzeba było igrzysk. Na koncerty z całej Polski było zwożone nagłośnienie oraz oświetlenie. Na warszawski koncert zabrano wszystkie bezprzewodowe mikrofony jakie były w kraju... aż dwie sztuki! Jako ochronę wynajęto 200 karateków, którzy także podtrzymywali ciężką scenę, której odbiór techniczny przed koncertem tak opisywał Zbigniew Hołdys: ,,(...) i wtedy inżynier powiedział nagle: dobra chłopaki, kocham was, postawcie pół litra whisky i módlcie się by pogoda dopisała. Dostał Jonny Wakera 0.7 i podpisał papier. Pogoda była idealna, tuż nad widownią latały samoloty i wykonywały akrobację powietrzną. Nikomu nic złego się nie stało".

Oto dziś trzymamy w rękach muzyczne świadectwo tych trudnych, lecz jakże kolorowych czasów. Zachowano idealny balans pomiędzy uwspółcześnionym brzmieniem a poszanowaniem historycznej wartości nagrań. To pełne inwencji twórczej i muzycznej wyobraźni koncertowe arcydzieło. Płyta 3LP "April 1.1987" wydana jest Perfekcyjnie!

 

 

Płytę 3LP kupisz na voiceshop.pl