Nalot świeżych płyt wykonawców z dużym stażem trwa nadal. Gorillaz, Zakopower, Blondie, Nick Cave to giganci światowego i polskiego przemysłu rozrywkowego. Mimo upływu lat nie składają broni i ciągle wydają nowe albumy, które mogą porywać nowe pokolenia.


Blondie – „Pollinator”
Panie przodem, szczególnie te z solidnym, pięknym wiekiem. Deebie Harry, liderka alternatywno/punkowo/pop rockowej formacji Blondie ma już 72 lata!!! Trudno w to uwierzyć, zważywszy na to, że grupa Blondie utożsamiana jest z nową falą grup wyrosłych na punkowej rewolucji w drugiej połowie lat 70. XX wieku. Formacja od 1976 do 1982 wydawała fantastyczne albumy, które były tak samo zadziorne (wpływy new wave), jak i piekielnie przebojowe (wpływy disco). Potem formacja ucichła do 1998 roku, kiedy pojawił się udany album „No Exit”. Odrodziła się dekadę później, nagrywając płytę „Panic Of Girls” 2011. Najnowsze dokonanie „Pollinator” zawiera w sobie wątki z całej kariery formacji. Proste, szybkie numery osadzone w rocku alternatywnym, mające w swoim DNA wpisane słowa „przebojowość/taneczność”, podane w bezpretensjonalny, ale całkowicie profesjonalny sposób. Głos Debbie nadgryzł ząb czasu, ale chyba tylko na tym zyskał; stał się bardziej matowy, autentyczny, szlachetniejszy. Kilka współczesnych wykonawców mogłoby się od nich uczyć jak stworzyć fajny numer alternatywny – przykład piosenka „Fun”.

 

 

Płyty CD/LP kupisz na voiceshop.pl


Nick Cave & Bed Seeds – „Lovely Creatures – The Best Of 1984-2014”
Nick Cave to artysta który wyrósł na giganta światowej muzyki. Nie poszedł przy tym na żadne zgniłe kompromisy, zawsze pozostawał sobą, co przyniosło w ostatnich latach owoce w postaci nieustannie rosnącej popularności i prawdziwego kultu jego twórczości. Cave regularnie wydaje płyty (ostatnia „Skeleton Tree” z ubiegłego roku), publikuje koncerty/filmy dokumentalne ("One More Time With” sprzed miesiąca), nagrywa soundtracki (genialny „Mars” z przełomu 2016/2017 roku). Ten niezwykły, nieobliczalny artysta okazuje się pracoholikiem, który pomimo różnych form „szaleństwa”, będącego wspólnym mianownikiem jego piosenek, mocno stoi na ziemi. Najnowsze wydawnictwo to zbiór utworów wybranych z całego okresu jego twórczości. Brakuje tylko kompozycji z ostatniej płyty. Zestawu słucha się z zapartym tchem, absolutnie nie przeszkadza fakt, iż jest to tylko składanka. W skondensowany sposób można prześledzić jak rozwijała się kariera Australijczyka; od szaleństwa „From Here To Eternity” do elegijnych, wyciszonych piosenek w stylu „Higgs Boson Blues”. Nawet największemu malkontentowi i cynikowi zaszklą się oczy gdy posłucha bajecznie pięknego „Into My Arms”.

 


Płyty CD/LP kupisz na voiceshop.pl


Gorillaz – „Humanz”
Totalnie zakręcona sprawa z tym całym Gorillaz. Niby zespół muzyczny z członkami, płytami, koncertami, a tak naprawdę w rzeczywistości nie istniejące zjawisko. Gorillaz jest jak matrix, byt trudno uchwytny i niewytłumaczalny, który jednak pozostawia po sobie niepodważalne ślady. Projekt w 1999 roku wymyślił Damon Albarn, lider Blur oraz Jamie Hewlett rysownik specjalizujący się w komiksach. Powołali oni wyimaginowaną grupę muzyczną składającą się z 2-D – wokal,keyboard, Noodle'a – gitara akustyczna, Murdoca Niccalsa – gitara basowa, Russela Hobbsa – perkusja. Oczywiście były to postacie zmyślone a za instrumentarium i wokale głównie odpowiedzialny jest Damon Albarn, który zaprasza do projektu różnych gości. Muzyka formacji od samego początku stanowiła mieszankę rocka alternatywnego, elektroniki, rapu, r’n’b i starego funku. Popularność formacji była budowana przez spektakularne teledyski. Najnowszy projekt „Humanz” przynosi typowy dla formacji konglomerat eklektycznych stylów. Na płycie pojawia się wielu gości, wśród nich m.in.: Mavis Staples, De La Soul, Vince Staples, Benjamin Clementine, Grace Jones. Zwariowana muzyka, przyprawiająca o zawrót głowy mnogością pomysłów, dziwacznymi interliudami i fajnymi tematami. 

 

 

Płyty CD/LP kupisz na voiceshop.pl

 

Zakopower & Atom String Quartet – „Zakopower i Atom String Quartet”


Zakopower to grupa która dzięki wylansowaniu kilku przebojów została wpisana w nurt popowy. Trochę niesłusznie bo aspiracje formacji sięgają daleko dalej niż tylko popularne play-listy. Najnowsza płyta grupy jest ich najambitniejszym przedsięwzięciem, w jego powstaniu pomógł zespół jazzowy - Atom Strin Quartet.
Punktem wyjścia do spotkania obu grup na scenie jest ich wspólny mianownik czyli odwoływanie się do źródła jakim jest kultura ludowa.  W zasadzie na scenie mamy 3 zespoły, wymienione już Atom String Quartet i Zakopower oraz trzon Zakopower, czyli Kapelę Sebastiana Karpiela Bułecki, która wzbogacona chórkiem góralek odpowiada w projekcie właśnie za bezpośrednie odwołania do ludowizny. Program koncertu bazuje na przekrojowo ujętym repertuarze Zakopower, ale w dużo większym zakresie opiera się na folklorze skalnego Podhala. Utwory zostały rozłożone na czynniki pierwsze i złożone na nowo z Atom String Quartet, stąd rozbudowane aranże lecz nie tyle z symfonicznym rozmachem, co z próbą uchwycenia góralskiego ducha. Nie brakuje również utworów Atom String Quartet, w których odnajdują się instrumentaliści Zakopower. Na scenie odbywa się swoisty dialog góralskiej kapeli i jazzowego kwartetu, innym razem akustyczne brzmienie kwartetów równoważy sekcja rytmiczna i gitara. Pojawiają się utwory dobrze znane ale w zaskakujących aranżacjach, jak „Bóg wie gdzie”, „Kiebyś ty” czy akustyczne, rozpisane na dwa kwartety „Boso”. Słychać pasterskie instrumenty jak dudy podhalańskie, czy fujara słowacka, słowem dzieje się wiele, jest różnorodnie a miejscami bardzo zaskakująco. Całość dopełniają mądre teksty, akustyczne brzmienie zespołów, piękne białe głosy góralek, charakterystyczny wokal oraz charyzmatyczne skrzypce Sebastiana, w których słychać zarówno ludowych wirtuozów, jak i jazzowych mistrzów tego instrumentu.

 

 

Płytę CD kupisz na voiceshop.pl