Niemiecka wytwórnia ACT niestrudzenie wydaje interesujące albumy, które wzbogacają nie tylko europejski, ale także światowy dorobek jazzu. Własnie pojawiły się cztery, niezwykłe albumy, różne w stylistyce, ale niezmiennie poruszające, ciekawe, intrygujące. 

Scott DuBois - "Autumn Wind"

39-letni nowojorski gitarzysta i kompozytor Scott DuBois od wielu lat zbiera entuzjastyczne opinie w tak prestiżowych portalach i czasopismach takich jak: "Down Beat", "New York Times" czy "New York City Jazz Record". Współpracował z Davem Liebmanem, oraz nagrał doskonałe albumy  dla wytwórni Soul Note ("Monsoon" i "Tempest"), Sunnyside Records ("Banshees", "Black Hawk Dance","Landscape Scripture") i ACT ("Winter Light"). Po dwóch latach od czasu płyty "Winter Light" wypełnionej cyklem zimowych muzycznych opowieści, DuBois proponuje podobnie skonstruowaną płytę "Autumn Wind", która tym razem dotyczy jesieni.
Międzynarodowy kwartet gitarzysty od kilku lat tworzą: saksofonista i klarnecista basowy Gebhard Ullmann, basista Thomas Morgan i duński perkusista Kresten Osgood. W takim właśnie składzie w Kopenhadze muzycy zarejestrowali swoje nowe dzieło, poszerzając jednak paletę brzmieniową  o dograne w Nowym Jorku partie kwartetu smyczkowego, fletu, oboju, klarnetu i fagotu. Każdy z artystów zaszczepia w muzykę Scotta DuBois to co najlepsze w jazzowej tradycji każdej z narodowości jaką reprezentują: oparty na niesłyszalnej dyscyplinie niemiecki styl improwizacji (Ullmann), amerykańską szkołę basu (Morgan) oraz charakterystyczny skandynawski chłód i dźwiękową przestrzeń (Osgood). Cała koncepcyjna "jesiennej opowieści" skomponowana została przez DuBois, a składa się z trzynastu, w większości krótkich utworów. Swą muzyką gitarzysta opowiada o jesiennych zmianach zachodzących w przyrodzie, ukazując rozmaite jej formy: od zmieniających się barw liści, aż do pierwszych przymrozków. Partie gitary wspomagane są wykwintnymi dźwiękami saksofonu tenorowego i klarnetu basowego Gebharda Ullmanna, muzyka potrafiącego wytworzyć zarówno ciepły kojący klimat, jak i nadać swej grze agresywny, niepokorne brzmienie. Sekcja rytmiczna wielokrotnie wykazuje tendencję ku wyjściu z ram głównego nurtu, kierując się w stronę luźniejszych form. Nic dziwnego, wszak Thomas Morgan i Kresten Osgood to muzycy z powodzeniem realizujący się również w projektach free i awangardowych. Połączenie osobowości i preferencji muzycznych każdego z czwórki muzyków skutkuje doskonałą harmonią kwartetu tworzonego już od 10 lat. "Autumn Wind" to płyta wyjątkowo ujmująca, przestrzenna, melancholijna, tajemnicza. Prowokująca wyobraźnię i skłaniająca do kontemplacji. 

Płytę LP kupisz na voiceshop.pl

Wolfgang Haffner - "King Of Spain"

Kolejny album znakomitego, niemieckiego perkusisty i kompozytora Wolfganga Haffnera stanowi kontynuację albumu "Kind of Cool" wydanego przed dwoma laty. O ile na wspomnianej płycie muzyk zaprezentował własne wersje standardów wybranych ze skarbnicy cool jazzu, nowy album zadedykował utworom o hiszpańskim rodowodzie. Płytę zatytułowaną "Kind of Spain", wypełniają tematy z dorobku m.in.: Chucka Mangione, Joaquina Rodrigo i Chicka Corei, oraz własne kompozycje inspirowane muzyką Półwyspu Iberyjskiego. Znanemu z współpracy z takimi muzykami jak Albert Mangelsdorff, Pat Metheny, Chaka Khan czy Nils Landgren, Wolfgangowi Haffnerowi towarzyszą w nagraniach: trębacz Sebastian Studnitzky, Daniel Stelter (gitara), genialny pianista Jan Lundgren, oraz Christopher Dell (wibrafon) i Lars Danielsson (kontrabas).
Każdy ze znanych tematów, w tym te najsłynniejsze jak: "Children Of Sanchez", "Concierto de Aranjuez" czy "Spain", został mocno przearanżowany i podany słuchaczowi w estetyce współczesnego  jazzu. Poza pomysłodawcą i liderem projektu, pełniącego tu rolę spiritus movens, nieoceniony wkład w uzyskanie tak przekonującego efektu ma każdy z instrumentalistów. Szczególnie wyróżniają są partie trąbki współpracującego z Haffnerem już od kilku lat, Sebastiana Studnitzky'ego. Muzyk dysponuje rozpoznawalnym soundem i charakterystycznym stylem, który idealnie pasuje do konwencji tego albumu. Także partie kontrabasu Larsa Danielssona i mistrzowska klasycyzująca gra Jana Lundgrena, tworzą tą muzyczną układankę. Wyjątkowo udanym utworem jest wspólna kompozycja muzyków "El Chaos". Transowy, naładowany elementami flamenco utwór, idealnie pasuje do pozostałych tematów. Zaskakuje  swoją świeżością impresyjna wersja pięknego tematu Francisco Tarregi "Recuerdos de la Alhambra". Działalność Wolfganga Haffnera już od wielu lat wymyka się typowej definicji określającej perkusistę jazzowego. "Nie postrzegam dziś samego siebie jako wyłącznie perkusistę, lecz jako uniwersalnego muzyka. Komponuję, organizuję, znajduję i wprowadzam do muzyki nowe dźwięki. To moja misja" - mówi artysta. Tak Wolfgang Haffner nie przejmuje się schematami, tworzy wspaniałą muzykę, która wymyka się łatwemu zaszufladkowaniu. 

 

Płytę LP kupisz na voiceshop.pl

Diter Ilg - "B-A-C-H"

Kontrabasista Dieter Ilg zapracował na miano jednego z najbardziej cenionych muzyków w Europie występując m.in. z: Randym Breckerem, Nguyena Le, Davem Liebmanem, Albertem Mangelsdorffem, Nilsem Landgrenem, Wolfgangiem Muthspielem. Zafascynowany muzyką klasyczną i możliwościami tkwiącymi w transkrypcjach opartych na jazzowych fundamentach, "brał na warsztat" utwory kolejnych wielkich kompozytorów, odkrywając ich nieznany dotąd potencjał. Najpierw był Giuseppe Verdi i ''Otello live at Schloss Elmau'', później album ''Parsifal'' (2013) odwołujący się do 3-aktowej opery Richarda Wagnera, a rok 2015 przyniósł wariacje na temat utworów wybranych z dorobku Ludwiga van Beethovena ("Mein Beethoven", 2015). Nic dziwnego, że prędzej czy później Dieter Ilg najzwyczajniej musiał zmierzyć się z muzyczną maestrią Johanna Sebastiana Bacha. Album "B-A-C-H" wypełniają pełne jazzowego polotu wariacje na temat bardziej lub mniej znanych utworów jednego z największych kompozytorów wszech czasów.
Znajdziemy tu wielkie bachowskie "przeboje" "Air" i "Siciliano", fragmenty wybrane z słynnych "Wariacji Goldbergowskich", ale też opracowania  tematów mniej znanych przeciętnemu odbiorcy. Podobnie jak na poprzednich albumach kontrabasisty, tak i na "B-A-C-H" w nagraniach basiście towarzyszą muzycy: pianista Rainer Bohm i francuski perkusista Patrice Heral. Trzech instrumentalistów zdają się dysponować nieograniczonymi możliwościami warsztatowymi, oraz wyjątkową zdolnością zacierania jakichkolwiek granic pomiędzy muzyką klasyczną a jazzem. To bez wątpienia efekt starannego wykształcenia każdego z artystów studiujących w przeszłości historię muzyki klasycznej na tak znakomitych uniwersytetach jak Akademia Muzyczna we Freiburgu.
Dieter Ilg doskonale czuje Bacha, swymi opracowaniami idealnie oddaje kolorystykę dźwiękową i ilustracyjny aspekt muzyki niemieckiego kompozytora. Robi to jednak we własnym stylu, dodając w wielu improwizowanych wariacjach elementy własnej narracji.  Czy mimo improwizacyjnej dominacji, muzyka jakiej słuchamy na płycie to ciągle jest jazz? Tak, ponieważ nie bez powodu J.S.Bacha wielu krytyków uważa za największą inspirację pierwszych jazzmanów, którzy blisko 200 lat po jego śmierci wzniecili ideę kameralnej improwizacji (wariacji), wymienności instrumentów, a basso continuo zastąpili sekcją rytmiczną.

Płytę LP kupisz na voiceshop.pl

Bugge Wesseltoft - "Everybody Loves Angels"

Norweski pianista, kompozytor i producent muzyczny Bugge Wesseltoft, prowadzi własną wytwórnię płytową Jazzland Records, mimo to co jakiś czas wydaje albumy w wytwórni ACT. Po płycie "Last Spring" (2012) nagranej wraz ze skrzypkiem i wiolonczelistą Henningiem Kraggerudem, kolejnym dziełem artysty dla tego labelu jest solowy album "Everybody Loves Angels". Zgodnie z przesłaniem zawartym w tytule, kameralna płyta jest zbiorem rozmaitych kompozycji dotyczących Aniołów i ich niezwykłej mocy. W programie płyty poza dwoma własnymi kompozycjami Wesseltoft umieścił utwory z dorobku m.in.: duetu Simon & Garfunkel, Jimiego Hendrixa, Cata Stevensa, Boba Dylana, The Beatles i The Rolling Stones.
Muzyka emanuje wyjątkowym dostojeństwem i relaksacyjnym brakiem pośpiechu. W nagraniach obok  dźwięków fortepianu, bardzo ważnym elementem jest cisza. Wesseltoft jak mało który pianista, potrafi wytworzyć subtelny nastrój delikatności i dźwiękowej zwiewności. Gra we właściwy tylko sobie sposób, akcentując przerwy między nutami. Specyficznemu klimatowi muzyki sprzyja miejsce w jakim zrealizowano sesję nagraniową, a mianowicie zabytkowa świątynia w malowniczym Lofoten, będąca największym drewnianym kościołem w Norwegii. Charaktersystyczna akustyka drewnianego wnętrza uchwycona przez realizatora dźwięku Asle Karstada, powoduje wrażenie bezpośredniego, niemal namacalnego kontaktu z muzyką. Każdy dźwięk i pauza, oraz interakcja między nimi to prawdziwy majstersztyk, którego efekt dogłębnie wzrusza. "Everybody Loves Angels" wypełnia muzyka pełna subtelnej wrażliwości, eteryczna, świeża niczym ozon. Z drugiej strony niezbyt poważani przez środowisko jazzowe rockmeni, stali się niewyczerpalnym źródłem standardów dla muzyki improwizowanej. Takie dziwne zrządzenie losu...

Płytę LP kupisz na voiceshop.pl