Jak uczy historia, większość, a przynajmniej spora część wynalazków powstała przez przypadek, przy badaniach nad zupełnie innymi zjawiskami. Podobnie było z gramofonem, a dokładnie z zapisem fali dźwiękowej. W 1807 roku genialny angielski fizyk Thomas Young, tworząc podwaliny falowej teorii światła, wykorzystuje do jednego z eksperymentów przyrząd nazwany VIBROGRAPH, rejestrujący w sposób graficzny drgania słupa powietrza (rys.1). Dokładnie był to kamerton, do którego Young przymocował rylec kreślący ślad na walcu pokrytym sadzą. Można rzecz, że w założeniu był to pierwowzór fonografu T.A. Edisona. W roku 1830 niemiecki fizyk Wilhelm E. Weber, współtwórca telegrafu elektromagnetycznego odtwarza eksperyment T. Younga z tą różnicą, że tym razem zapis odbywa się nie na walcu a na powierzchni płaskiej, czyli w sposób stosowany po dziś dzień. Rok 1843 to eksperyment francuza Jean-Marie-Constant Duhamela,  konstrukcja o nazwie VIBROSCOPE (rys.2) ponownie wykorzystująca jako generator fali akustycznej kamerton. Do 1857 roku wszystkie znane eksperymenty były oparte o zapis fali generowanej przez kamerton. Dokładnie 25 marca 1857 roku francuski naukowiec Eduard-Leon Scott de Martinville, opatentował urządzenie o nazwie PHONOAUTOGRAPH, które jako źródła drgań wykorzystywało membranę zamocowaną w tubie. Inspiracją jego powstania była lektura podręcznika ludzkiej anatomii, w którym Scott znalazł budowę ludzkiego ucha. Wykorzystując tę wiedzę, zbudował urządzenie rejestrujące przebieg fali akustycznej. Do zapisu służył pokryty sadzą papierowy walec (rys.3). W ten sposób powstał pierwszy mechaniczny rejestrator fali akustycznej. Warto zapamiętać, że w 2008 roku opublikowano nagranie zarejestrowane 6 Kwietnia 1860 przez

francuza zawierające fragment ludowej pieśni "Au clair de la lune":

 

 

 

Jest to najwcześniej zarejestrowane nagranie w historii wyprzedzające o 28 lat dokonania Edisona.

W 1877 kolejny francuz Charles Cros zaproponował, aby stosując technikę fototrawienia uzyskać trwałą kopię zapisanego dźwięku. To rozwiązanie nazwał PARLEOPHONE (rys.4). Niestety, brak środków finansowych uniemożliwił mu jego praktyczną realizację.

Równolegle w Ameryce odkrywca Thomas Alva Edison zademonstrował PHONOGRAPH (rys.5) urządzenie zapisujące dźwięk na okrągłym walcu pokrytym cienką folią aluminiową. Było to pierwsze urządzenie, które oprócz zapisu umożliwiało również bezpośrednie odtworzenie zapisanego materiału. Istotnym pozostaje fakt, iż sam Edison poprzestał na prezentacji prototypu PHONOGRAPU i skupił się na innych wynalazkach, a rozwojem jego pomysłu zajęła się założona na przełomie 1880/81 roku firma Volta Laboratory, której założycielami byli Charles Sumner Tainter, oraz Chichester Bell. W pracach nad usprawnieniem wynalazku Edisona brał również udział sam założyciel Bell Laboratory, pan Graham Bell. To właśnie dzięki ich pracy udoskonalono metodę zapisu, zastępując aluminiowa folię warstwą wosku, a ciężki, stalowy walec dużo lżejszym kartonowym odpowiednikiem oraz modyfikując sposób modulacji rylca, z pionowego na boczny. Urządzenie nosiło nazwę GRAPHOPHONE (rys.6) i zostało zauważone przez grupę inwestorów, którzy postanowili rozpocząć jego produkcję. Firma nosiła nazwę American Graphophone Company, która w roku 1888 przekształciła się w Columbia Records.

W dziesięć lat po prezentacji wynalazku Edisona oraz po wielu udoskonaleniach graphoponu w roku 1887 panowie Berliner i Tainter opatentowali urządzenie o nazwie GRAMOPHONE (rys.7) będące bezpośrednim przodkiem współczesnych gramofonów. Pierwotnie patent dotyczył zapisu na walcu, lecz w trakcie jego usprawniania rejestracja była dokonywana spiralnie na płaskiej płycie cynkowej pokrytej warstwą woszczyzny rozcieńczonej benzyną (rys.8). Następnie taka płyta była zanurzana w kąpieli z kwasu chromowego, który wytrawiał ją w miejscu gdzie rylec wyciął ścieżkę w warstwie woszczyzny. Tak przygotowaną płytę można było wielokrotnie odtwarzać. Służyła ona również jako matryca do wykonywania kopii wytłaczanych w ebonicie. W roku 1898 ebonit został zastąpiony szelakiem, który zasadniczo poprawił jakość odtwarzanego dźwięku.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że wynalazek Edisona zapewniał lepszą jakość odtwarzania niż konstrukcja Berlinera. Co więcej, dziadkowie współczesnych gramofonów rozpoczynali swą karierę jako zabawki i przez długi okres czasu nie były traktowane jako poważny konkurent walców Edisona (rys.9). Dopiero prace Eldridge’a Johnsona znacznie poprawiły jakość zapisu na płytach, co zaowocowało zwiększeniem zainteresowania tym wynalazkiem (rys.10). Kiedy to osiągnięto, jasnym stało się, że przed płytą gramofonową otwierają się nowe możliwości. Tłoczenie płaskich krążków było o wiele łatwiejsze i tańsze niż produkcja walców. Zajmowały mniej miejsca i były łatwiejsze w przechowywaniu.

Jako, że z początku nie traktowano zbyt poważnie płyty gramofonowe,j nikt się specjalnie nie zastanawiał nad jej znormalizowaniem. W początkowym okresie płyty były odtwarzane z bardzo różnymi prędkościami począwszy od 60 a kończąc na 130 obr/min. Wymiary płyt również były bardzo różne. Pierwszą próbę standaryzacji płyty przeprowadziła w roku 1894 firma United States Gramophone Company wprowadzając do sprzedaży dyski o średnicy 7 cali zapisywane z jednej strony i odtwarzane z prędkością 70 obr/min. Jednak, jak wiadomo, pierwszym szerzej stosowanym standardem stało się odtwarzanie z prędkością 78 obr/min. W zasadzie trudno ustalić, dlaczego akurat wybrano taką prędkość, ale najczęściej przytacza się historię o konstrukcji mechanizmu napędowego, który został tak wykonany, że najlepiej działał dokładnie z taką prędkością. Czyli można powiedzieć, że to konstrukcja mechanizmu zdecydowała o wyborze prędkości obrotowej. W 1925 roku ustalono, że 78 obrotów staje się standardem, ale warto w tym miejscu wspomnieć, że była różnica pomiędzy USA a resztą świata, która wynikała z innej częstotliwości w sieci elektrycznej, oraz zastosowania innych silników oraz przekładni. W Stanach wynosiła ona 78,26 obr/min, a w Europie 77,92.