Wszystkich sukcesów blondwłosej Kanadyjki nie sposób wymienić. Jej sześć ostatnich albumów znalazło się w pierwszej dziesiątce sprzedaży Billboardu, a albumy artystki rozeszły się w 16 mln. egzemplarzy! Dzięki takim wokalistkom jak Diana Krall, muzyka jazzowa nie stała się zapomnianą niszą. Zarobione na jej albumach pieniądze wytwórnie inwestują w promocję innych wykonawców muzyki improwizowanej oraz utrzymują tzw. back katalog z historycznymi płytami. Podobną rolę spełnia Norah Jones, która osiągnęła jeszcze większy sukces, a jej popowe płyty wydawane z nadrukiem Blue Note ciągle kojarzone są z jazzem. Piszę o tym ponieważ wymienionym artystkom środowisko ortodoksów niesłusznie zarzuca komercję, banalność i miałkość dokonań.
Diana Krall broni się samą muzyką. Nie ma tak potężnego głosu takiego jak rasowe wokalistki jazzowe typu: Cassandra Wilson, Dee Dee Bridgewater, Lizz Wright, Ella Fitzgerald, albo charakterystycznej barwy w stylu Billie Holiday lub Niny Simone. Ma za to wręcz nieprawdopodobny dar tworzenia tego „właściwego” klimatu, który zabiera słuchacza w niezwykłą podróż. Pomaga jej gra na fortepianie, która może nie olśniewa, ale idealnie wchodzi w „timing” z wokalem, dlatego „zamglone” standardy które wykonuje Krall tak lekko płyną. Płyta została fantastycznie zaaranżowana i nagrana. Produkcją zajął się legendarny Tommy LiPuma a o interesująca sola dba cała grupa muzyków, m.in.: skrzypek Stuart Dunkan, gitarzyści: Russel Malone, Marc Ribot, Anthony Wilson, basiści: Tony Garnier, Christian McBridge, perkusiści: Jeff Hamilton, Karriem Riggins i kilkanaście osób grających na instrumentach smyczkowych. Album jednak nie sprawia wrażenia nadmiernie przeładowanego dźwiękami, wręcz przeciwnie, brzmi szlachetnie i ascetycznie. Najnowsze dokonanie Diany Krall może zachwycić elegancją i romantycznym klimatem bez popadania w tani sentymentalizm. Niewielu artystom parającym się podobnymi gatunkami ta sztuka się udaje. Jedynie pora roku jest nieodpowiednia dla "Turn Up The Quiet", jesień zdecydowanie bardziej podkreśliłaby jej melancholijny charakter.

 

 

Płyty CD/LP kupisz na voiceshop.pl