Dzisiaj 70 lat skończył jeden z najwybitniejszych muzyków rockowych w historii. To Carlos Santana, który od 50 lat czaruje cały muzyczny świat swoją niecodzienną, unikatową muzyką i nie zamierza schodzić ze sceny. Urodził się 20 lipca 1947 w Autlán de Navarro, Meksyk, na początku lat 60. przybył do USA i zamieszkał w San Francisco  Carlos od dziecka nasiąkał muzyką latynoską, bluesem, soulem, folkiem, rock’n’rollem, jazzem które w późniejszych latach stały się podstawą jego twórczości. Zadebiutował jak wiele innych formacji w Kalifornii pokazując własną odmianę bluesa. Wyróżniały go jednak latynoskie inkalacje, które na stałe wpiszą się w jego utwory. Występ na Woodstock w 1969 roku dla młodej formacji był przełomowy, choć po latach lider twierdził, że był tam naćpany i grał źle. Publiczność zapamiętała coś zgoła innego: energiczny, niesamowicie oryginalny koncert, okraszony niecodziennymi solówkami, oparty na złożonej rytmice, przebojowy i transowy zarazem. Po tym występie świat otworzył swoje podwoje dla Santany i jego kolegów. Pierwsze trzy płyty: „Santana” 1969, „Abraxas” 1970, „Santana III” to absolutny kanon rocka. Pomysłowe, wielowątkowe kompozycje, żarliwa gitara, bluesowy feeling, nieprawdopodobnie złożona rytmika, gorąca, latynoska przebojowość, jazzowo-progresywne wyrafinowanie, wykonanie na najwyższym poziomie, hippisowska psychodelia i niesamowity rockowy cios – te wszystkie elementy znalazły się na tych longplayach. Albumy osiągnęły wielki sukces, a kilka utworów stało się dużymi przebojami: „Black Magic Woman" i "Oye Como Va", „Soul Sacrifice” „Jingo”, „Samba Pa Ti”. Po nich Santana dokonuje odważnego kroku, mocno zmienia formułę swojej twórczości pchając ją w kierunku jazzu, soulu i mistycyzmu. Nagrywa płyty z Buddy Milesem („Carlos Santana And Buddy Miles! Live) 1972,  Johnem McLaughlinem („Love, Devotion, Surrender”) 1973, Alice Coltrane (Illuminations) 1974, Stanleyem Clarkiem i Florą Purim „Barboletta” 1974. Jednak najwspanialsze dzieła z tamtego okresu to płyty „Caravanserai” 1972 i „Welcome” 1973 oraz podsumowujący pierwszy okres działania zespołu, koncertowy „Lotus” 1975. Santana w tym czasie był pod wpływem religijnego guru Sri Chinmoya i te duchowe poszukiwania przeniknęły do jego muzyki. „Caravanserai” i „Welcome” są wolne jak ptak, muzyków nie ogranicza nic poza ich wyobraźnią. W tych nagraniach, które nie ustępują najlepszym jazz rockowym płytom, wydanych przez „zawodowych” jazzmanów czuje się niesamowitą wolność, włóczęgę,  pierwiastek mistyczny. W drugiej połowie lat 70. Santana wrócił do prostszego grania, ale dało się odczuć znużenie  wypracowaną wcześniej formułą, choć i wtedy potrafił stworzyć wielki hit „Europa” Dwie następne dekady to czas wielkiej smuty, zwłaszcza lata 80. były koszmarne dla tego typu grania. Wydawało się, że muzyk zostanie rockowym dinozaurem, który odcina kupony od swojej dawnej chwały, ale niespodziewanie w 1999 roku przyszedł wielki sukces.  Do nagrania płyty „Supernatural” Carlosa natchnął chyba pozytywny bodziec w postaci wprowadzenia do Rock'n'Roll Hall Of Fame w 1988 roku. Multiplatynowy krążek "Supernatural", wydany w połowie 1999 roku, okazał się jak dotąd największym sukcesem w jego karierze. Pierwszy singiel "Smooth" przez 10 tygodni okupował szczyt listy płytowych bestsellerów "Billboardu", album jak do tej pory sprzedał się w ponad 25 milionach egzemplarzy. To eklektyczne wydawnictwo było zbiorem piosenek zarejestrowanych z czołowymi gwiazdami rocka i popu, głównie młodego pokolenia. Na płycie znalazły się takie przeboje, jak: „Smooth”, nagrany z Robem Thomasem z grupy Matchbox Twenty, „Maria, Maria” z grupą The Product G&B, „Put Your Lights On” z Everlast'em, czy „Corazón Espinado” z zespołem Maná. Od tamtej pory Carlos Santana nagrywa fantastyczne albumy, na których przeplatają się wątki z całej jego kariery, płyty: „Shaman” 2002, „All That I Am” 2005, „Guitar Heaven” 2010, „Shape Shifter” 2012, „Santana IV” 2016. Pięć dekad w muzycznym biznesie robi duże wrażenie. Santana to jeden z nielicznych muzyków, który kład podwaliny pod nowoczesny rok i przetrwał do dzisiejszych czasów. Dlaczego? Bo muzyka dla Carlosa Santany to nie sława i pieniądze ale sprawa duchowa. Mistrzu sto lat!

 

 

 

Płyty muzyka znajdziesz na voiceshop.pl