Zaczynali trochę pechowo. Nie złapali się na pierwszą falę punka w 1977 roku, środowisko kolegów z branży oskarżało ich za brak autentyczności. Robert Smith, lider formacji szybko zrozumiał, że „czysta” muzyka punkowa nie daje zbyt dużych możliwości do artystycznych popisów. Ich pierwsza płyta "Three Imaginary Boys” z 1979 roku osadzona na surowym rocku zdradzała wpływy prądów z lat 60., szczególnie psychodelii. Muzyk w wywiadach wspominał, że w odróżnieniu od swoich rówieśników w czasie punkowej gorączki nie wyrzucał starych płyt przez okno. Zaczerpnął z nich muzyczne bogactwo i połączył je z surowym brzmieniem nowej muzyki. Następny album „Seventeen Seconds” był już wspaniałym przykładem tzw. muzyki cold – wave. Klaustrofobia, dudniący bas, pogłosy, rozpaczliwy wokal otoczone wysmakowanymi, złożonymi aranżacjami, wytyczyły nowy obszar poszukiwań w muzyce rockowej. Dwie następne płyty: „Faith” (1981) oraz „Pornography” (1982), obok płyt Joy Division tworzą kanon rocka początku ósmej dekady XX wieku. Niektórzy zaczęli określać muzykę The Cure mianem rocka gotyckiego. Przyczynił się do tego wygląd muzyków ze wskazaniem na malowniczo „rozczochranego” Smitha, który przypominał starszego brata Johnny’ego Deepa z filmu „Edward Nożycoręki”. Po „Porongraphy” grupa podążyła w zupełnie inne rejony, bardziej popowe, jednak kult jakim cieszyła się na początku i łatka „ponuraków” został z nimi na zawsze. W drugiej połowie lat 80. wydając takie płyty jak "Kiss Me Kis Me, Kiss Me” oraz multiplatynową „Desintegration” zdobyła gigantyczną, stadionową popularność. Potem ich losy toczyły się różnie, były wzloty: „Wish” (1992), „Bloodflowers” (2000) oraz upadki "Wild Mood Swings" (1996), "4:13 Dream" (2008). Twórczość The Cure to już klasyka, która nie pokryła się patyną, ciągle lśni swoim mrocznym blaskiem.

Firma Universal wydała ostatnio na LP płyty:

„Entreat plus” 2LP

„Faith” LP

"Kiss Me Kis Me, Kiss Me” 2LP

„Porongraphy” LP

„Seventeen Seconds” LP

"The Top" LP

"Three Imaginary Boys” LP

"Desintegration"2LP jest dostępna na rynku od dłuższego czasu, warto sobie przypomnieć jak brzmi ta muzyka – podpowiadam genialnie!!!

The Cure - "Just Like You" z płyty "Kiss Me, Kiss Me, Kiss Me"

Płyty kupisz na: VOICESHOP

Bogusław Zajączkowski