Koniecznie proszę posłuchać tej płyty z dobrego źródła i w spokoju – spore, muzyczne wrażenia gwarantowane.

Była wokalistka Moloko wydaje ostatnio płytę za płytą. Zaledwie rock po bardzo udanym krążku „Hairless Toys” otrzymujemy nie ustępujący mu „Take Her Up To Monto”. Fani naturalnych brzmień nie mają czego tutaj szukać. Cała płyta to bardzo ambitny pop, synth-pop, electro w alternatywnej oprawie. Otrzymujemy niby piosenki, ale nie nadające się na klasycznie rozumiane przeboje, puszczane w radio. Utwory są po prostu zbyt pogmatwane, udziwnione, opatrzone niezbyt melodyjnym wokalem. Już otwierający album „Mastermind” definiuje zawartość krążka. Sześć i pół minuty grania, które po kilku zabiegach mogłoby znaleźć się na płycie np. zespołu Orb. Niektóre brzmienia przywołują lata 80. – gdzie oni wytrzasnęli tę elektroniczną perkusję rodem z Jarra, tudzież z nie mniej znanego zespołu Kombi? ;) Chwilami łezka się kręci w oku, gdy człowiek słyszy te prehistoryczne keyboardy. „Pretty Gardens” to poważniejszy numer, który odrobinę przypomina dokonania Amy Winehouse; swingowy walczyk w duchu electro. „Thoughts Wasted” i „Slip Service” są już bardziej uporządkowane, bardziej przebojowe, drugi nawet ma coś z tanecznej samby lub bossa novy. „Ten Miles High” to taka rozpasana produkcja w duchu lat 80. z potężną, spogłosowaną perkusją, z dodatkami gitar, mocniejszym śpiewem – coś pomiędzy wczesnym Phillem Collinsem, Peterem Gabrielem i Tears For Fears. „Wathever” przynosi wyciszenie w postaci electro-walczyka, nie epatuje już tak szalonymi pomysłami. Perkusyjno – rytmiczne dubowe połamańce znajdziemy w „Romantic Comedy”. Ostanie dwie piosenki „Nervous Sleep” i „Sitting And Counting” są eterycznie zwiewne, momentami nawiązują do muzyki ambient.

W nowej płycie Roisin najbardziej podoba mi się ta nostalgiczna tęsknota za starymi dźwiękami i odważna ambicja artystki, która nie pozwala jej wpłynąć na popowo - banalne mielizny.

P.S. Co do szaty edytorskiej - może ktoś wie o co chodzi z tym „wyjściowym” ubraniem w którym Roisin paraduje po mieście?

 

 

Płytę CD, LP kupisz na: VOICESHOP

 

Bogusław Zajączkowski