Ostatnio wiele tytułów, które ta firma wydaje na rynek polski jest po prostu REWELACYJNA!

W piątek pojawiły się następne, doskonałe albumy z szeroko pojmowanej alternatywy.

- Andrea Schroeder – „Void”

Niemiecka wokalistka, która śpiewa po angielsku, zostawiając jednak niezatarty znak swojego pochodzenia w postaci cudownie twardego akcentu. Artystka wydała trzecią płytę, następczynię genialnej ‘”Where The Wild Oceans End” z epokowym coverem pisenki "Heroes" Davida Bowie. Na styl Schroeder mają wpływ: Marlena Dietrich, Nick Cave, Nico, Patti Smith, PJ Harvey. Artystka proponuje natchnione, posępne, mroczne i piekielnie wciągające songi. Rockowy skład uzupełniony o instrumenty smyczkowe i fortepian stworzył niesamowite, zagęszczone, potężne "hymnowate" brzmienie. Jednak najważniejszy jest tutaj GŁOS. Andrea w bardzo młodym wieku osiągnęła taki tembr jaki Marianne Faithfull uzyskała po wielu latach starań (narkotyki, alkohol i inne… ;) Szok wywołuje piękne zdjęcie Schroeder z okładki płyty w zestawieniu z tą posępną muzyką. Jedna z najlepszych płyt 2016 roku!

Płytę CD kupisz na: Voiceshop

- Wilco –„Schmilco”

Trudno uwierzyć, że ta formacja jest już weteranem sceny alternatywnej. Przez ponad 20 lat zachwycają nas ich dokonania, będące mieszanką rocka, country, alternatywy, folku. Lider Jeff Twedy ma naturalną łatwość pisania świetnych piosenek z fajnymi melodiami. Wyróżnia go także charakterystyczna barwa głosu i maniera wokalna. Nowa płyta nie przynosi rewolucji, jest tutaj wszystko to, za co lubimy ten zespół: mieszanka melodii country polanych alternatywnym sosem i odrobina eksperymentów. Kolejny raz wyszła im bardzo dobra płyta.

Płyty CD/LP kupisz na: Voiceshop

- Warpaint – „Meds Up”

Ten projekt wyróżnia się już specyficznym składem; same kobiety! Oprócz niebanalnego składu dostajemy nietypowa muzykę alternatywną. Dziewczyny znane z mrocznego repertuaru, który „mądre głowy” określają jako dream pop na nowej płycie ewoluują w kierunku odlotowej muzyki tanecznej, czerpiącej sporo z hip-hopu. Ale bez obaw to nie jest typowe „bum,bum”, tylko ambitny, pokręcony, mroczny, melancholijny a zarazem przebojowy - alternatywny pop. Bardzo podoba mi się warstwa wokalna; często nie ma typowej linii melodycznej, tylko swobodne improwizacje, zbudowane z nakładających się głosów. Jeden z najciekawszych albumów ostatnich miesięcy bez podziału na kategorie muzyczne.

Płytę CD/LP kupisz na: Voiceshop

Merchandise – „A corpse Wired For Sound”

Jest moc! Krążek wydała zasłużona wytwórnia 4AD, a muzyka Merchandise idealnie pasuje do tego labela. Młoda kapela czerpie bezpośrednio z dokonań muzycznych lat 80. XX wieku, a dokładnie z new-wave i post punka. The Cure, Joy Division, The Smiths, Echo & The Bunnymen, dojrzały Depeche Mode, wczesny Dead Can Dance, David Bowie to ich wzorce. Tutaj chodzi o ten specyficzny klimat, spogłosowane gitary, motoryczny mrok, zamknięte w melodyjne „inaczej” utworach. Pojawiają się także wątki mocno eksperymentalne. Wydawało się, że taka stylistyka jest już całkowicie wyeksploatowana, ale jak widać można w tym nurcie nagrywać frapujące płyty.

Płyty CD/LP kupisz na: Voiceshop

Wovenhand – „Star Treatment”

Na koniec najmocniej brzmiąca płyta. Apokaliptyczne granie spod znaku Fields Of The Nephilim, wczesnego The Cult i Nicka Cave’a, Bauhaus. Dynamiczne, gotyckie numery przelatują niczym torpedy przez uszy, które z niedowierzaniem przyjmują tą świetną muzykę. To dzisiaj robi się jeszcze taką muzykę? Tak i koniecznie trzeba ją posłuchać!

Płyty CD/LP kupisz na: Voiceshop

Bogusław Zajączkowski