Ta płyta brzmi jak spełnienie najwspanialszych marzeń każdego fana gitarowej/klasycznej muzyki alternatywnej!

Pięć lat czekaliśmy na nową płytę PJ, bo tyle czasu minęło od wydania doskonałej „Let England Shake” z 2011 roku. Harvey na tamtej płycie porzuciła temat relacji męsko – damskich, który zdominował jej teksty z ostatnich 20 lat twórczości. Artystka zaangażowała się politycznie i społecznie, podejmując wątek konfliktów zbrojnych i ich wpływu na życie społeczeństwa i poszczególnych jednostek. W ten sposób Polly dołączyła do tzw. muzyków zaangażowanych, których niestety we współczesnym, cynicznym świecie jest coraz mniej. Zmiana stylistyki  wymiernie opłaciła się; płyta „Let England Shake” zachwyciła fanów oraz krytyków muzycznych, o czym świadczy jej dobra sprzedaż i prestiżowa nagroda Mercury Prize. „The Hope Demolition Project” ma szansę powtórzyć ten sukces, zwłaszcza, że artystka kontynuuje na nim wątki podjęte na „Let England Shake”.

 Harvey wraz z irlandzkim fotografem wojennym Seamusem Murphym, laureatem World Press Photo, przez pięć lat podróżowała po świecie. Na mapie swojej trasy nie mieli miejscowości uzdrowiskowych i turystycznych, tylko ogniska nieustannych konfliktów zbrojnych: Bliski Wschód, Bałkany, Afganistan. Mogli z bliska przekonać się, że duże obszary świata nie wyglądają jak z okazyjnej widokówki.  „Gdybyśmy nie usłyszeli historii ludzi, którzy ucierpieli podczas wojen, nie zobaczyli wiosek opustoszałych w wyniku etnicznych czystek i powtarzających się cyklów agresji i zemsty, gdybyśmy nie poznali różnych perspektyw ludzi połączonych historią, te piosenki nie mogłyby powstać”, to wypowiedź Murphego o wspólnym projekcie. Polly Jean unika wywiadów, komentarzy, nie chce bowiem by jej słowa wpływały na odbiór muzyki. W swoich utworach Harvey komentuje także zło w bogatych krajach. „Hope VI” od którego pochodzi tytuł płyty to projekt rewitalizacji ubogich dzielnic w USA, mający na celu zmniejszenie przestępczości i podniesienie standardu życia ich mieszkańców. Artystka przedstawia go prawie tak samo jak wojenne przesiedlenia. Okazuje się bowiem, że „poprawiona” dzielnica nie potrzebuje już starych lokatorów, których nie stać na odnowione mieszkania, przez co trafiają na ulice, albo jeszcze gorsze osiedla.

Tą tematykę podejmuje utwór otwierający album „The Community Of Hope”, do którego nakręcono doskonały teledysk:

 

Przy powstawaniu płyty pomogli PJ jej stali współpracownicy: John Parish, Mick Harvey, Flood. Muzyka nie jest tak rewolucyjna jak teksty, artystka używa środków artystycznych, do których przyzwyczaiła nas przez cała swoją karierę, nowością jest mocniejsze wyeksponowanie instrumentów dętych. Otrzymujemy idealne wyważenie surowości z dobrą produkcją studyjną, hałaśliwości przegryzającej się z porywającymi melodiami, prostych aranży, ale opartych na pokaźnym instrumentarium, nienachalną przebojowość kontrastującą z podskórnym dysonansem. Już pierwszy numer „The Community Of Hope” posyła ciężki nokaut muzycznej konkurencji. Ktoś przyrównał tę piosenkę do „Power To The People” Patti Smith i ma całkowitą rację. Ten sam ładunek emocjonalny, przebojowość, idealna forma. Piosenka roku? A potem kolejne doskonałe utwory: złowieszcze, riffowe „The Ministry Of Defance” i „The Wheel”, klimatyczny „A Line In The Sand”, bluesowe „Chain Of Keys”, „River Anacostia” i „The Ministry Of Social Affairs”, pokręcony, odrobinę folkowy „Near The Memorials To Vietnam And Lincoln”, transowy „The Orange Monkey”, „dęciakowy” „Medicinals”. Płytę zamyka przepiękny „Dollar, Dollar”, który jest muzycznym ukojeniem po tej alternatywnej bitwie.

Album „The Hope Six Demolition Project” to niezwykle rzadki w dzisiejszych czasach przypadek autentycznej, bezkompromisowej wypowiedzi artysty, który nie boi się żadnych konsekwencji. Nie jest to łatwa muzyka, nie dotyczy miłych tematów, raczej nie da się jej słuchać bez odpowiedniego zaangażowania (czytaj w samochodzie). Trzeba dać się porwać tym dźwiękom, tekstom, głosowi PJ Harvey, a wtedy może nas olśnić, że mamy do czynienia z ponadczasowym arcydziełem, czy po prostu z muzycznym człowieczeństwem.

 

Płytę kupisz na: VOICESHOP.PL

 

Bogusław Zajączkowski