Norah Jones jest kimś wyjątkowym w świecie muzyki. Jej pierwsza płyta z 2002 roku „Come Away With Me” sprzedała się w ponad 22 mln egzemplarzy. Wynik robi wrażenie, ale ten fakt wywołuje jeszcze większy szok gdy zwrócimy uwagę na label którym sygnowany jest ten album. To szacowny BLUE NOTE, będący symbolem najwyższej, jazzowej sztuki. Norah Jones nie jest jednak artystką jazzową. Styl który uprawia zbudowany jest na syntezie folku, country, soulu, bluesa, popu. Jednak w piosenkach Norah słychać tą charakterystyczną, jazzową swobodę, dlatego jej płyty opisywane są w najważniejszych muzycznych periodykach o sztuce improwizowanej. Ponadto dla samego środowiska jazzowego zrobiła bardzo dużo. Podobno sprzedaż debiutu był kilkakrotnie większy od nakładu wszystkich płyt wydanych w całej historii BLUE NOTE! Taki sukces umożliwił inwestycje w reedycje klasycznych albumów wydanych w tym labelu, oraz promowanie nowych, interesujących artystów.

Norah Jones nie ma wielkich warunków głosowych, ale nie przeszkadza jej to w byciu jedną z największych wokalistek na świecie. Dlaczego?, bo natura obdarzyło ją muzycznym instynktem, odziedziczonym prawdopodobnie po legendarnym ojcu Ravim Shankarze. Jej piosenki dosłownie płyną, przelewają się niczym jesienna mgła, są bardzo plastyczne, niedookreślone. Nowa płyta to być może jej najambitniejsze dzieło. Mocno zaznacza na niej swoją słabość do… jazzu. A jednak! Kompozycje lekko swingują, przypominają najlepsze płyty Cassandry Wilson z okresu „New Moon Doughter”. Odrobinę „przyciemniona”, korzenna, subtelnie zaaranżowana i genialnie zagrana, taka jest muzyka na "Day Breaks". Goście zaproszeni na sesję są zacni: perkusista Brian Blade, organista Lonnie Smith, saksofonista Wayne Shorter. Norah obok swoich kompozycji przerobiła piosenkę Niela Younga "Don't Be Denied" oraz kompozycje Horaca Silvera „Peace” i Duke'a Ellingtona "Fleurette Africaine (African Flower)".

To już nie jest ambitny pop to wspaniałe muzyczne dzieło. Polecam!

Płytę kupisz na: Voiceshop

Bogusław Zajączkowski