Mumford & Sons wypuścili bez wielkich fanfar nowe wydawnictwo „Johannesburg” z gościnnym udziałem: Baaba Maal, The Very Best i południowoafrykańskiego zespołu Beatenberg! EP-ka została nagrana w studiach The South African Broadcasting Corporation, Johannesburg w lutym tego roku podczas 48-godzinnej sesji nagraniowej. Nad produkcją materiału czuwał szwedzki mistrz elektroniki – Johan Hugo z The Very Best, a mini płyta jest w dużej mierze owocem przyjaźni Mumford & Sons ze wspomnianymi muzykami. Historyczna już trasa po RPA była wyjątkowym przeżyciem dla zespołu. Jako podziękowanie dla tamtejszych fanów zespół wydał singiel „There Will be Time”, który początkowo ukazał się tylko na rynku południowoafrykańskim. Utwór natychmiast trafił na 1. miejsce listy sprzedaży! Do spotkania Mumford & Sons z Baaba Maalem doszło za sprawą wspólnego znajomego – Johana Hugo z The Very Best, którzy towarzyszyli Mumfordom podczas australijskiego tournée. Pierwszym efektem szybko nawiązanej przyjaźni był wspólny występ Winstona Marshalla z zespołem Maala - Blues Du Fleuve, podczas festiwalu w Senegalu w 2013r. Kolejnym krokiem była wspólna sesja nagraniowa po wydaniu ostatniej płyty zespołu - „Wilder Mind”, a której owocem był właśnie „There Will Be Time”.

Płytka kolejny raz potwierdza wielki talent zespołu Mumford & Sons do tworzenia niesamowicie orzeźwiającej, spontanicznej i piekielnie przebojowej muzyki.Na albumie spotkały się dwie takie same filozofie muzyczne, ale rozdzielone tysiącami kilometrów oceanu. Mumfordzi podobnie jak ich przyjaciele z RPA czerpią z muzyki folkowej, której nadają współczesny, rockowy szlif. „There Will Be Time” jest na to dobitnym przykładem. To melodyjna piosenka ale z nietypowym, afrykańskim rytmem i europejskim pędem do przodu. Kapitalnie rozpisano partie wokalne w których dostojność Baaby Maala uzupełniana jest przez żarliwy śpiew Marcusa Mumforda. Utwór brzmi jak współczesna pieśń bojowa albo hymn. „Wona” to spokojne intro, canto i podniosły refren. Klimat utworu przypomina dokonania Paula Simona z płyty „Graceland” – te egzotyczne, miękko brzmiące zaśpiewy są niesamowite! „Fool You’ve Landed” przynosi brzmienie w stylu Manu Chao, który dodał do swojej muzyki afrykańskie bębny. „Ngamila” to narastające dynamiczne dźwięki przypominające dokonania Mumfordów z ich pierwszej płyty „Sign No More”. Zamykający EP-kę „Si Tu Veux” zaczyna się jak jakaś stara płyta z rockiem progresywnym, potem jednak główną rolę przejmuje Baaba Maal.

Mumford & Sons nie starali się na siłę stworzyć pretensjonalnego dzieła zakorzenionego w muzyce afrykańskiej. Zrobili to co zawsze - napisali niesamowicie porywające, współcześnie brzmiące piosenki do których podłączyli się ich afrykańscy przyjaciele. Szkoda, że to tylko 20 minut, ponieważ płytka w niczym nie ustępuje legendarnej „Graceland”. Dzisiaj także powstaje piękna muzyka!

 

 

 

Płytę kupisz na: VOICESHOP.PL

 

Bogusław Zajączkowski