O tym, że Miles Davis jest nieprzemijającą legendą świadczy chociażby nowy album Roberta Glaspera. Proszę zwrócić uwagę na wykonawców – Miles Davis jest wymieniony jako twórca, a nawet postawiony przed Glasperem! Nawet jeżeli to czysta kurtuazja to i tak pokazuje,  że legendarny trąbkarz także po śmierci wpływa na nowe pokolenia muzyków. Robert Glasper jak na standardy szeroko pojmowanego jazzu to wciąż młody muzyk, który mocno odświeża oblicze muzyki improwizowanej, daleko odchodząc od schematów w niej obowiązujących. Jego dokonania można określić jako mieszankę acid jazzu, soulu, hip-hopu, R&B. Otrzymał nagrodę Grammy za album „Black Radio” z 2013 roku.

Kręgosłup nowej płyty zbudowany został na bazie sampli wziętych z twórczości Milesa Davisa do której dodano nowoczesne beaty, elektronikę i wokale. Glaspera na płycie wspomagają m.in.: Erykah Badu, Laura Mvula, Steve Wonder, KING, Georgia Anne Muldrow. Muzyka idzie w dwóch kierunkach: klimatycznym, wyciszonym, np.: „Right On Brotha”, „Ghetto Walkin”, „Little Church”, „Silence Is The Way” lub bardziej  rytmicznym, hip – hopowym: „Violets”,” I’m Leaving You”, „They Can’t Hold Me Down”.

Robert Glasper szczególnie upodobał sobie nawiązania do lat 70. XX wieku i stylu elektrycznego jazzu pomieszanego z soulem. Chwilami przypomina to dokonania niezapomnianego Lonnie Listona Smitha i jego „kosmicznego funku”, przy czym funk na „Everything’s Beautiful” został zastąpiony przez współczesne R&B. Wszystkie wokale na płycie są świetne, ale najlepiej wypada… sam Miles Davis i jego zachrypnięty głos, który wmontowano w kilka utworów.

Wydaje mi się, że największą zaletą płyty jest to, że bez problemu powinna przekonać zarówno zwolenników nowoczesnego podejścia do muzyki jak i konserwatywnych purystów. To bardzo rzadka sztuka. Na początek proszę posłuchać nowoczesnej bossa novy - „Maiysha (So Long)” - to czyste piękno!

 

 

Płytę kupisz na: VOICESHOP.PL

 

Bogusław Zajączkowski