Jake Bugg należy obecnie do ścisłej czołówki najważniejszych, rockowych muzyków młodego pokolenia na świecie. Jego dwie pierwsze płyty: „Jake Bugg” z 2012 i „Shangri La” z 2013 zrobiły zawrotną karierę w Wielkiej Brytanii i w wielu innych krajach. Ten urodzony w 1994 roku songwriter jest niesamowicie utalentowany. Nawiązując do tradycji amerykańskiego folku i bluesa oraz brytyjskiego rocka (od The Beatles, Rolling Stones poprzez Dr Feelgood, The Jam, Stone Roses do Oasis, Arctic Monkeys), potrafi równocześnie skomponować chwytliwy repertuar, który jest akceptowalny brzmieniowo dla współczesnego słuchacza.

Nowa płyta została prawie w całości stworzona przez samego Bugga: napisał piosenki, stworzył aranże, wykonał partie instrumentalne, a na koniec wchodząc w rolę producenta oszlifował swoją muzykę w studio. Głównym założeniem jakie sobie postawił Jake przy tworzeniu tej płyty było oparcie jej w jak największym stopniu na bluesie.

Wątki z tego stylu owszem są obecne, ale to tylko jeden z elementów składających się na porywającą muzykę Bugga. Zaczyna się folkowo/bluesowo. „On My One” przenosi nas do krainy akustycznej tradycji, ale… jak Jake to robi, że piosenka brzmi tak niesamowicie współcześnie? Po prostu magia. Następny numer „Gimmie The Love” to rozpędzony, zagęszczony, taneczno-psychodeliczny cios bliski muzyce Stone Roses, Happy Mondays. „Love, Hope And Misery” zaaranżowane na smyczki brzmi jak bardzo tradycyjny pop z lat 60., albo piosenka Abby otrzepana z dyskotekowego brokatu. „The Love We’re Hoping For” nawiązuje do dokonać folk-rocka w stylu Crosby, Stills, Nash & Young. Ich było czterech, Jake sam dał radę! „Put Out The Fire” to styl wczesnego Boba Dylana – chyba nie trzeba tutaj nic dodawać… Tanecznie, popowo, nostalgicznie, po prostu soulowo robi się w utworze „Never Wonna Dance” będącego pod wpływem twórczości wykonawców w stylu Marvina Gaye’a. „Bitter Salt” przynosi nowoczesną muzykę alternatywną, a „Ain’t No Rhyme” nawiązuje do hip-hopu osadzonego na mocnym gruncie rythm’n’bluesa. „Livin Up Country” – nazwa piosenki mówi sama za siebie, styl country musiał się także pojawić w tym zestawie.

Dwie ostatnie piosenki „All That” i „Hold On You” znowu przenoszą nas do czasów kiedy blues i folk królowały w knajpach Greenwich Village.

Naprawdę oszałamiający zestaw, który z jednej strony pokazuje niesamowitą wszechstronność Bugga jako muzyka, z drugiej zaś oferuje fantastyczne, porywające piosenki, które świetnie poradzą sobie na listach przebojów. Kolejny raz okazało się, że blues jest absolutną podstawą muzyki rozrywkowej i że ciągle może być bazą do artystycznych poszukiwań. Wielkie brawa dla Jake’a Bugga!

 

 

 Płytę CD, LP kupisz na: VOICESHOP

 

Bogusław Zajaczkowski