Fink – pseudonim artystyczny Finiana Paula Greenalla, brytyjskiego wokalisty, songwritera, DJ, producenta, gitarzysty. Człowiek wielu talentów, wśród których jest ten najważniejszy: nieprawdopodobna wręcz umiejętność komponowania monumentalnych kompozycji.

Ostatnie, trzy płyty studyjne artysty to arcydzieła współczesnej muzyki: „Sort Of Revolution” 2009, „Perfect Darkness” 2011, „Hard Beliver” 2014. Przedstawił na nich mieszankę rocka autorskiego, elektroniki, bluesa podaną w formie melodyjnych, odrobinę melancholijnych ale zdecydowanych, wyrazistych utworów. Najważniejszą bronią Finka są emocje, dlatego jego utwory często wybierane są za podkład muzyczny pod telewizyjne seriale: „Dr. House”, „Żywe trupy”, „Gwiezdne wrota”, „CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku”, itd.

Nowa płyta „Fink’s Sundey Night Blues Club” to spore zaskoczenie. Artysta przez lata czerpał z bluesa, ale był on dla niego tylko jednym z wielu punktów wyjścia do wszechstronnych poszukiwań artystycznych.

Na "Sunday Night Blues Club" blues jest podstawowym budulcem każdej kompozycji. Jednak nie znajdziemy na tym albumie bluesowych schematów rodem z Rawy Blues czy wytwórni Alligator. Fink to artysta XXI wieku, totalnie nowoczesny, blues w jego wydaniu jest świeży, porywający a zarazem odpowiednio klasyczny, czyli dojmująco smutny, melancholijny, emocjonalny, wydobywający się z trzewi.

Greenall doskonale rozumie estetykę bluesa. Przede wszystkim jego minimalizm. Każdy utwór jest podany przy użyciu jak najmniejszych środków wyrazu: gitara, efekty dźwiękowe, bas, tylko czasami perkusja. To przywołanie najbardziej pierwotnej formy bluesa, ale jego brzmienie jest już ultra nowoczesne. Fink z minimalizmu wyciska maksimum, odpowiednio przetwarzając dźwięk, który w wydaniu artysty jest przestrzenny i niezwykle plastyczny. Odpowiednie brzmienie to jeden z podstawowych kluczy do sukcesu we współczesnej muzyce. Współproducentem płyty jest legendarny Flood, który wraz z Greenallem znalazł patent na unowocześnienie bluesa, a zarazem zachowanie jego istoty.

W tekstach Fink podejmuje typowe dla tej muzyki tematy relacji męsko damskich, egzystencjalne rozterki, doświadczenie losem, zmagania ze swoimi demonami. Artysta ma dojmujący, potężny głos w którym równocześnie jest sporo melancholii i zadumy. Blues plus nowatorskie podejście, plus niesamowite brzmienie, plus kapitalny wokal, plus mroczny klimat zsumowały się w postać niezwykle udanego albumu. To jedna z tych płyt które wyznaczają kierunki poszukiwań na następne lata. Fink rządzi! Brawo!

Płyty CD/LP kupisz na Voiceshop.

Bogusław Zajączkowski