Father John Mysty to pseudonim artystyczny Josha Tillmana amerykańskiego singer/songwritera, rocznik 1981. Muzyk przewinął się jako perkusista przez znakomitą formację Fleet Foxes. Wiele lat nagrywał pod swoim nazwiskiem, ostatnie trzy płyty sygnuje nowym pseudonimem.

Album wyróżnia już okładka, która szczególnie w wydaniu winylowym robi niesamowite wrażenie, zmuszając słuchacza do dokładnego jej przestudiowania. Opakowanie jest niezwykłe, ale zawartość muzyczna może kompletnie zaskoczyć. Artysta gra klasyczne piosenki, które można umieścić w nurcie new-folk, ale nadaje im niesamowity rozmach. Wyobraźmy sobie kompozycje Nicka Drake’a ale zaśpiewanie zdecydowanym głosem, aranżacyjnie urozmaicone jak na płytach Devendry Banharta, podane w bezpośredni sposób jak u Bonnie Prince Billy’ego. Josh ma zjawiskowy głos, po prostu nieziemski; wyrazisty, dźwięczny, z charakterystyczną barwą  i dużą skalą, okraszony naturalnym smutkiem. Muzyk panuje nad nim niepodzielnie. Przykładem niech będzie prawie 10 minutowa pieśń „So I’m Growing Old On Magic Mountain”. Potężny wokal, jakby zawieszony w stratosferze za którym podążają zwykłe instrumenty typu perkusja, gitara i fortepian, utwór rozwija się niespiesznie i przekształca w podniosłą, lekko psychodeliczną suitę ze smyczkami i chórem. Nie ma ona jednak absolutnie nic wspólnego z rockiem progresywnym. Idealne, monumentalne ale nie megalomańskie arcydzieło!!! Słuchając tej płyty ma się wrażenie znalezienia się poza czasem ponieważ pasuje ona do każdej epoki muzycznej, zawsze brzmiałaby fantastycznie. Innym pięknym utworem jest krótszy „Two Wildly Diffirent Perspective” z fortepianem i dziwnymi, studyjnymi urozmaiceniami w tle. Wybrzmienia poszczególnych dźwięków, pauzy, obudowują doskonałą linię melodyczną Josha, który śpiewa najpiękniej jak tylko się da.

Teksty to zupełnie osobna sprawa. Father John Misty bezkompromisowo potrafi opisywać rzeczywistość; problemy egzystencjalne, społeczne i polityczne. Niech Was nie zwiodą piękne, natchnione melodie i aranżacje, pod spodem kryje się mrok i bardzo trudne pytania stawiane o kondycję współczesnych społeczeństw. Połączenie takich tekstów z przepiękną muzyką daje piorunujący efekt. Proszę znaleźć odrobinę czasu, skupić się, posłuchać tego albumu od początku do końca jak za starych, dobrych czasów. Efekt będzie piorunujący.

 

 

Płytę CD/LP kupisz na Voiceshop.pl