Nową płytę ”I Still Do” można określić krótko – klasyczne brzmienie, klasycznego wykonawcy w klasycznym opakowaniu. Album wyprodukował legendarny Glyn Johns znany ze współpracy m.in. z The Who, Rolling Stones, The Eagles… i krążka Claptona „Slowhand” z 1976 roku. Słuchając najnowszego dokonania gitarzysty często odnoszę wrażenie, że czas zatrzymał się dla niego w połowie lat 70.: podobne brzmienia, dobór repertuaru, interpretacje. Clapton ciągle jest wierny swoim fascynacjom: blues, country, folk, gospel. Sam bardzo mało komponuje, na tej płycie przedstawił zaledwie dwie piosenki: „Catch The Blues” i „Spiral”, a repertuar zapożycza od swoich ulubieńców: Skipa Jamesa – „Cypress Grove”, Roberta Johnsona „Stones In My Passway”, Boba Dylana „I Dreamed I Saw St. Augustine” i JJ Cale’a „Can’t Let You Do It”, Somebody’s Knockin’”. Przez lata obecności na rynku muzycznym artysta dopracował się własnego, niepowtarzalnego stylu. Gra blues osadzony w muzyce rockowej, ale bez charakterystycznej dla tego gatunku, przesadzonej ekspresji. Clapton każdemu utworowi stara się nadać formę piosenki, nawet gdy jest to przeróbka kompozycji sprzed ponad 80. lat. Melodie ma po prostu w genach, są dla niego nie mniej ważne niż gitarowe zagrywki. Fani gitarowej wirtuozerii mogą być odrobinę rozczarowani, ponieważ na tej płycie jej prawie nie ma. Eric każdy dźwięk podporządkowuje płynnej harmonii piosenki, nic nie może jej zaburzyć, szczególnie niepotrzebne „wywijanie” na gitarze. Każda nuta została podana z umiarem i wdziękiem na dodatek nie odczuwa się znużenia, wypalenia. Wykorzystanie na płycie akordeonu i mandoliny nadało jej lekki posmak muzyki zydeco i Nowego Orleanu, a zaproszone wokalistki mają zdecydowanie gospelowe zacięcie. Najlepsza piosenka na płycie to cover Boba Dylana, dlaczego mnie to nie dziwi… Glyn Johns zadbał by płyta brzmiała klasycznie; na zdjęciach we wkładce są staroświeckie szpule z taśmą i legendarny magnetofon Studer A800 MK III na który był zgrywany materiał -  to jest prawdziwy „oldskul”! Nie ma mowy by ten album podbił listy przebojów. I bardzo dobrze, Clapton już nie musi się  z nikim ścigać, niech tylko nagrywa tak dobre płyty jak "I Still Do".

 

 

Płytę kupisz na: VOICESHOP.PL

 

Bogusław Zajączkowski