Ed Sheeran – rocznik 1991 to obecnie jeden z najbardziej popularnych wykonawców muzyki popularnej na świecie. Wydał trzy płyty: „+” (2011, „x” (2014), „÷” lub inaczej „Divide” (2017), które zdobyły wielką popularność i przyniosły wokaliście nagrody Brit Award. Ed stał się idolem nastolatków, a zarazem zbiera świetne recenzje wśród krytyków. Dokonał tego rozczochranty, rudy, zwyczajny chłopak z gitarą akustyczną, który na pierwszy rzut oka nie pasuje do współczesnego wyobrażenia gwizdy pop.

Pierwsza płytą studyjną jaką przesłuchał Sheeran był „Irish Heartbeat” Vana Morrisona. Ed jest kolejnym talentem w sztafecie pokoleń songwriterów, która wiedzie od Boba Dylana, Paula Simona, Neila Diamonda, Cata Stevensa, Johna Martyna do współczesnych: Bena Howarda, Finka, Amosa Lee, Ryana Adamsa, Georga Ezry itd. Sheeran to tzw. „cudowne dziecko”, wszystko czego się dotknie zamienia się w złoto. Pamiętacie natchnioną piosenkę „See The Fire” z filmu „Hobbit: Pustkowie Smauga”?, napisał ją Ed. Stworzył piosenki dla boysbandu One Direction, zagrał epizodyczne role w kilku filmach, produkuje płyty innych wykonawców. Nieustannie daje koncerty wśród których trzeba wyróżnić wystep przed samymi The Rolling Stones.

Pisanie piosenek przychodzi mu z taką łatwością jak młodemu Dylanowi. Podstawowy środek wyrazu wokalisty to zwykła gitara akustyczna. Od niej wszystko się zaczyna, potem artysta obudowuje ją innymi dźwiękami, które zapożycza ze współczesnej sceny R’N’B, hip-hop, pop. Powstaje specyficzna mieszanka nowoczesności z tradycją. Taki jest „Eraser”, pierwszy utwór na płycie, gdzie akustyczna baza służy do rapowanych zaśpiewów, a rytmika idealnie pasuje do nowoczesnej imprezy. Folkowo - rockowi puryści mogą kręcić nosem. Pamiętajmy, że Dylan także dostosował się do nowych czasów przechodząc z folku do rocka w 1965 roku. Świat nie stoi w miejscu, nieustannie ewoluuje, trudno oczekiwać by zawsze grano tak samo jak w latach 60. XX wieku. Sheeran potrafi przywołać ducha starej muzyki i nadać jej odpowiednio nowoczesne brzmienie które trafia w gusta pokolenia Twittera, YouTube, streamingu i innych nowoczesnych wynalazków. Melodie które tworzy są od razu klasyczne, idealne, przykładem niech będzie utwór „Dive” i „How Would You Feel” z wplecionymi kapitalnymi solówkami gitary elektrycznej.

Ed Sheeran to niewątpliwie przyszłość muzyki. Nie jest gwiazdką jednego sezonu, ma wielki potencjał na stworzenie wielu wspaniałych płyt w przyszłości.

Płyty CD/LP kupisz na Voiceshop.

Bogusław Zajączkowski