Nowi muzycy mają w dzisiejszych czasach prze...kichane ;), dlatego tych najzdolniejszych staram się promować jak się tylko da.
Buslav to młody songwriter, który jednak ma już sporo dokonań na swoim koncie. Komponuje i śpiewa piosenki, pisze teksty, gra też na instrumentach dętych i klawiszowych. Muzyk naprawdę nazywa się Tomasz Busławski.
Występował m.in. w dużych jazzowych grupach Kovalczyk Big Band Project oraz Retro Funk, a także w kwintecie Goryl (m.in. z Michałem Bryndalem z Voo Voo), gospelowym TGD (Trzecia Godzina Dnia), zagrał też na płycie dubowo-reggae'owego składu Sedativa, uczestniczył w jamach gdzieś na przecięciu hip-hopu i jazzu, a nawet należał do nowojorskiego bandu wokalistki Cheryl Pepsii Riley - wszystko to jako instrumentalista.
Buslav współpracuje z wybitnymi i bardzo znanymi muzykami - na perkusji gra u niego Marcin Ułanowski (Sistars, Brodka, Ania Dąbrowska, Artur Rojek, Smolik). Spotkali się w Sedativie, którą założyli byli członkowie legendarnej reggae'owo-funkowej grupy Transmisja. Pracował też z Anną Marią Jopek, Noviką, Mietkiem Szcześniakiem, Maciejem Maleńczukiem czy Smolikiem.

Twórczość Buslava to nowoczesny repertuar z pogranicza piosenki i elektroniki. Skojarzenia? Buslav to polski FINK!!! Takie porównanie uważam za dużą nobilitację dla naszego muzyka, ponieważ Fink obecnie należy do absolutnej czołówki światowych songwriterów. Tomasz Busławski posiadł dar pisania udanych melodii i ubierania ich w niebanalne dźwięki. Płyta brzmi światowo: zaśpiewana w większości po angielsku, doskonale brzmiąca, fantastycznie zaaranżowana. Jest w niej zarazem i patos i coś bezpośredniego, zwyczajnego. Buslav znalazł się gdzieś na przecięciu twórczości Dawida Podsiadły oraz Korteza, przy czym od pierwszego jest "poważniejszy", a od drugiego bardziej pogodny a zarazem wydumany. Kto jeszcze z polskich artystów pasuje do takiego stylu? - Fismol. Sam jestem ciekawy czy uda się "Bogusiowi" podbić publiczność, czy nie zostanie w swojej niszy. Zdecydowanie zasługuje na to pierwsze. Kolejna polska płyta, której nie musimy się wstydzić na Zachodzie. Naprawdę.

Płytę CD kupisz na: Voiceshop


Bogusław Zajączkowski