Bon Jovi - w Polsce nie dane było nam tak naprawdę poznać na czym polegał ich fenomen. W USA w drugiej połowie lat 80. grupa była dosłownie synonimem muzyki rockowej. Panowie grający hard - rocka tak spreparowali swoją muzykę i image, że stali się ulubieńcami kobiet, mocno w ten sposób poszerzając krąg swoich odbiorców. Wpadające w ucho melodie, nośne refreny, włosy wyszykowane na "trwałą", uszminkowane usta. To były czasy... ;) Lata mijały, wraz z Nirvaną pojawił się styl grunge, który około 1991 roku zastopował szaloną popularność Johna Bon Jovi i kolegów. Grupa przetrwała jednak trudne czasy i stała się długowieczną formacją, która ma trwałą pozycję na rynku muzycznym.

Nowa płyta została nagrana bez ich podstawowego gitarzysty Richiego Sambory. Absolutnie nie odczuwa się jego braku. Zgrabne, szybkie, proste piosenki, obudowane wokół wokalu Johna sprawdzą się w każdym radiu i... samochodzie. To nie jest wytrawna muzyka do smakowania przy kieliszku wina. Taka twórczość sprawdzi się bardziej na prywatce i w podróży. Wyszła im kolejna, fajna płyta.

Płytę CD/LP kupisz na Voiceshop.

Bogusław Zajączkowski