To ten sam człowiek który w połowie lat 60. wymyślił nowoczesną muzykę rockową na płytach: „Bringing It All Back Home”, „Highway 61 Revisited” i „Blonde On Blonde”, a potem jeszcze kilka razy zmienił bieg jej historii? Słuchając „Fallen Angels” trudno uwierzyć w to, że jego twórca jest TYM słynnym „folk – rockowcem” odpowiedzialnym  za takie muzyczne fajerwerki jak „All Along The Watchtower”, „Like A Rolling Stones”, „ Blowin’ In The Wind”, „Hurricane”, „Knockin' On Heaven's Door”, „Mr. Tambourine Man”, można  tak wymieniać w nieskończoność. Tak to ten sam Dylan, jednak nie ta sama muzyka.

Mistrz 24 maja skończył 75 lat i chyba już nie ma sił na mierzenie się z rockiem. Dylan wziął na warsztat klasyczne piosenki popowo - swingowe które słyszał gdy był dzieckiem. Taki sam patent zastosował na poprzedniej płycie: „Shadows In The Night”. Obydwa albumy brzmią trochę tak jakby muzyk przeczył swojemu dorobkowi, wrodzonej naturze songwritera. Zimmerman słynął z tego, że sam pisał piosenki które wykonywali wszyscy artyści  bez względu na rodzaj muzyki który reprezentowali. Nie ma co owijać w bawełnę: Dylan nie jest wokalnym mistrzem i raczej nie odnajduje się w repertuarze „eleganckim”, ładnie zaaranżowanym, a dokładnie taka jest zawartość tego albumu. Piosenki rozpisano na prosty skład: gitary elektryczne, slide, wiolonczela, perkusja, tworzą one sielski klimat, który płynie sobie w bardzo wolnym tempie przez całą płytę. Każda kolejna piosenka jest bardzo podobna do swoich poprzedniczek, przez co do albumu wdziera się pewna monotonność. Zazwyczaj taki podkład muzyczny uzupełnia świetny wokalista poruszający się na granicy jazzu i popu. Dylan nie ma nic wspólnego z tymi gatunkami, ale… to BOB DYLAN, nawet nie umiejąc śpiewać, mając marny podkład muzyczny  - przykuwa uwagę. Po prostu zabójczego instynktu artysty nigdy się już nie pozbędzie. Po pierwszym szoku płytę można traktować jak fajną ciekawostkę, która wprowadza w błogi nastrój i… zapewne kilkakrotnie rozbawi Państwa do łez ;) Potrzeba tylko odpowiedni nastawic sie do tej muzyki, traktować ją z przymróżeniem oka, na luzie. Fani Dylana i tak ją kupią, początkowych słuchaczy odsyłam do wcześniejszych płyt muzyka.

Jedno jest pewne Dylan po raz kolejny, skutecznie szokuje i o to chodzi!

 

 

Płytę kupisz na: VOICESHOP.PL

 

 

Bogusław Zajączkowski