Najnowszy projekt klasyka progresywnego rocka Jona Andersona nagrany z pomocą Roine Stolta postanowiłem zestawić z dokonaniami muzyków Karmakanic. Płyty ukazały się w miesięcznym odstępie czasu: „Invention Of Knowledge” – premiera 24.06.2016, „Dot” – 22.07.2016. Krążki mają wspólny, wydawniczy label – Inside Out, prezentują nurt tzw. art rocka i najważniejsze: łączy je pewien wspólny zespół. Lider Karmakanic Jonas Ringold to basista Flowers Kings, natomiast Roine Stolt jest jej gitarzystą. Obydwaj zresztą są multiinstrumentalistami i często występują w roli dodatkowych wokalistów. Muzyka to nie sport ale wyczuwa się w tym podskórną rywalizację między muzykami.

Karmakanic to zespół działający od 2002 roku. Zespół czerpie pełnymi garściami z dokonań: Yes, Emerson, Lake & Palmer, Focus, Kansas, Genesis, UK, Camel, Asia a także nawiązuje do bardziej współczesnych; Airbag, Ayreon. Długie kompozycje w stylu dwuczęściowego „God” przeplatają się z krótszymi „Steer By The Stars” i „Traveling Minds”. Nie jest to grupa odkrywająca nowe muzyczne lądy. W swojej odmianie rocka symfonicznego składa raczej hołd wielkim poprzednikom. Gra bardzo sprawnie i momentami nawet przebojowo (jak na standardy takiej twórczości), wyczuwa się w tym pasję i autentyczność. Harmonie wokalne nawiązują do tego co robił zespół Yes, są wspaniałe solówki, szczególnie gitarowe. Grupa unika mocniejszych, hard – rockowych dźwięków, trzyma się raczej mistyczno – baśniowego klimatu. Fani „progresu” polubią ten album nie tylko za samą muzykę ale też za fajne wydanie ze zdjęciami w stylu szkoły Hipgnosis i dołączony dysk DVD z koncertem.

Na płycie „Invention Of Knowledge” swoje wielkie piętno odcisnął Jon Anderson. Ten człowiek zdominował pozostałych muzyków, którzy dostosowali się do jego pomysłów. Otrzymujemy jakby kolejną płytę Yes z lat 70., która tylko przez zbieg okoliczności nie została opatrzona tą nazwą. Trochę to dziwne ponieważ macierzysta grupa Andersona działa, bez swojego naturalnego lidera. Niesamowite, wielowątkowe, zagęszczone kompozycje, brzmienie sprzed 40 lat, harmonie wokalne, ten bas!, klimat przenoszą nas do złotej ery art rocka. Słychać, że Jon ma już zniszczony głos, ale to zupełnie nie szkodzi, muzyka przez to jest jeszcze bardziej nostalgiczna i autentyczna. Do pełni szczęścia brakuje tylko okładkowego malowidła Rogera Deana. Naprawdę trudno zrozumieć rozstanie Yes z Andersonem, jego muzyczne pomysły i charyzma są nie do zastąpienia.

Obydwie płyty są bardzo udanymi projektami i powinny zadowolić każdego fana rocka symfonicznego. A co do rywalizacji, muzyka to jednak nie sport...

Płyty kupisz na:

Anderson/Stolt – „Invention Of Knowledge” CD, 2LP – VOICESHOP

Karmakanic – „Dot” CD/DVD, LP/CD -VOICESHOP

Bogusław Zajączkowski