Piękne płyty nagrywał do pory ten progresywny zespół z Norwegii. „Disconnected” jest czwartym, długogrającym albumem formacji, który podtrzymuje dobrą passę, a nawet wznosi twórczość Airbag na wyższy poziom. Zespół nie ukrywał, że jego największą fascynacją jest legendarny Pink Floyd i inne grupy z kręgu art rocka. Na najnowszym krążku zespół nie odcina się od słynnych idoli, ale zarazem wnosi do swojej twórczości świeże elementy. Początek jest zabójczo pomysłowy jak na ten gatunek muzyki – powinno być długaśne intro, a dostajemy od razu mocne wejście całej formacji. „Killer” przynosi połączenie stylistyki Simple Minds, Placebo i Pink Floyd z okresu „Division Bell”. Muzyka jest zwarta, dynamiczna i przebojowa, kompozycja stoi raczej pod znakiem piosenki a nie suity. Bardzo dobry start do kapitalnej reszty albumu. „Broken” z dominującymi gitarami akustycznymi pasuje do współczesnych  wykonawców z kręgu new folk – songwriter. Prostota, umiar, odpowiednie dawkowanie napięcia, nieśpieszne rozwijanie tematu przynosi fantastyczny rezultat. „Slave” - niby w tle przewijają się progresywne schematy, ale linia wokalna przenosi ten numer w rejony The Cure. „Sleepwalker” to kolejny niezwykle smutny utwór, w którym postawiono przede wszystkim na linię wokalną Asle Tostrupa. Tytułowy„Disconnected” jawi się jako zdecydowanie najważniejszy numer na płycie. Zagrany z niesamowitym zaangażowaniem, zagęszczony subtelnym, odrobinę ambientowym tłem. Instrumentaliści trzymają wirtuozowskie zapędy na wodzy; swoje solówki dyskretnie wplatają w kompozycję, nadając jej idealną, 13-to minutową formę. Ostatni, najkrótszy „Returned” wycisza, uspokaja, pięknie zamyka cały zestaw. Najnowszy album Airbag jest opowieścią o zmaganiu się jednostki ze społeczeństwem, indywidualizmu ze zbiorowością. Niewesołe tematy do których idealnie pasuje zarówno głos wokalisty podszyty melancholią i piękna muzyka. Airbag wybrał dla siebie gatunek rocka który został już mocno wyeksploatowany, ale ciągle da się w jego ramach tworzyć porywające albumy, „Disconnected” jest na to idealnym przykładem.

 

 

Płytę kupisz na: VOICESHOP.PL

 

Bogusław Zajączkowski